„Ulubione piosenki przedszkolaka” – recenzja płyty

„Presto” to nazwa dziecięco-młodzieżowego Ogniska Muzycznego w Gdyni. W języku włoskim termin „presto” oznacza bardzo szybkie wykonywanie czynności, a nazwa zespołu miała sugerować „(…) że w Ognisku tym nauka muzyki, a właściwie dokładnie gry, będzie przebiegać szybko, sprawnie i precyzyjnie”. Owo założenie (znalezione na stronie internetowej Ogniska) jest dość kiepskie, biorąc pod uwagę ideę tworzenia muzyki. Co więcej, po przesłuchaniu płyty z utworami Ogniska zdecydowanie mogę stwierdzić, że w tym wypadku „im szybciej tym… GORZEJ”.

Tytuł płyty „Ulubione piosenki przedszkolaka” brzmi dość zuchwale. Podziwiam panią Lucynę Gawińską za tytuł projektu, biorąc pod uwagę jego jakość, przygotowanie wokalne dzieci i opracowanie muzyczne całości, za które Pani Lucyna jest odpowiedzialna. 22 utwory i ponad 60 minut „muzyki”, która nigdy nie powinna wsiąknąć w niczyje uszy (a już szczególnie dziecięce!) zostały zaśpiewało 37 dzieci. Instrumentem, który występuje w roli głównej jest – keyboard. Ma on bardzo ważną cechę, a jakże! Potrafi imitować wszelkie instrumenty elektryczne oraz akustyczne (i to nawet CAŁKIEM wiernie). Proszę, proszę… wszystkie instrumenty w jednym! Dzięki syntezatorowi nasze dzieci nie usłyszą na płycie wielu żywych instrumentów. A szkoda, chociażby ze względu na niezdarną próbę odwzorowania solówki gitary elektrycznej w utworze „Świąteczna cha-cha”, która wyszła bardzo marnie.

Wątpię, by wyraźna linia melodyczna w utworach pomogła dzieciom w zaśpiewaniu piosenek. Zwraca jedynie uwagę na nieczyste wokale dzieci (nietrafiające w odpowiednie dźwięki), nakładające się na prawidłowe. Ponadto słowa piosenek wielokrotnie wypowiadane są niewyraźnie i niestarannie. Nie wiem, czy zaniedbanie wynika z nagrania i realizacji muzycznej, za które odpowiedzialny jest Krzysztof Leo, czy z przygotowania wokalnego dzieci przez Panią Lucynę, która (jak wynika z informacji na stronie Ogniska) prowadzi zajęcia „względnie indywidualnie”.

A jakaż ta muzyka uniwersalna! Zamierzenie biznesowe dość opłacalne, gdyż płyta nadaje się na wiele okazji i każdą porę roku: „Jesienny rock’n’roll” (mający mało wspólnego w rock and rollem), „Świąteczna cha-cha”, „Maszeruje wiosna” oraz „Wesoła piosenka dla babci i dziadka” (której poziom wesołości sprawił, że z nudów zaczęłam zdrapywać lakier z paznokci). Brak jakichkolwiek emocji, energii i radości przejawianych przez dzieci śpiewających piosenki, świadczy o mechanicznym podejściu do śpiewania. Hmm, główne założenie „presto!” nam się kłania!

Nie musiałam długo szukać wybierając jedną z piosenek, która dobrze ukazywałaby powody mojej złości w stosunku do projektu. Każda z nich prezentuje ogromny brak klasy. Dzieci nie powinny słuchać muzyki, która ukierunkuje ich preferencje muzyczne w stronę marnej jakości, niezdarnego pukania w klawisze i nieczystych dźwięków. Im mniej styczności ze złą jakością, tym większa szansa na docenienie w przyszłości prawdziwej wartości muzyki.

Chciałabym wierzyć, że inicjatywa Ogniska Muzycznego „Presto” była pełna zapału i chęci. Ale to nie wystarczy. Odpowiedzialność spoczywająca na twórcach projektów, którzy przekazują wiedzę muzyczną małym dzieciom jest ogromna, gdyż mały człowiek nie ma jeszcze ukształtowanych wzorców. Chłonie wszystko, co widzi, słyszy, czuje… Uważajmy na to, co mu oferujemy.

Sandra Miśkiewicz*

Ulubione piosenki przedszkolaka

Ulubione piosenki przedszkolaka
Ognisko Muzyczne Presto
wyd. Siliton, 2008

* Psychologia połączona z pedagogiką wzbogaciły doświadczenia Sandry podczas pracy z dziećmi. Wmieszała się w to wszystko również muzyka. Nieustanna chęć poznawania rozmaitych zestawień dźwięków sprawia, że Sandra chce się nimi ze wszystkimi podzielić. W pełni poddając się urokowi atmosfery, spotykając się z dziećmi melodyjnie nasyca ich fantazję intrygującymi brzmieniami. A fascynacja i radość, którą dostrzega w oczach maluchów za każdym razem, gdy obdarowuje je nową muzyką, jest dla niej największą nagrodą.

Dodano: 2010-05-11

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz