„Titelituralia. Muzyczne pigułki dla dzieci”– recenzja płyty

Nie napiszę o tej płycie „ładna”, bo wprowadziłabym w błąd czytelników. Gdy pisze się o czymś dla dzieci, że jest ładne, to zaraz się myśli: łagodne, przyjemne, sympatyczne… A ta płyta daleka jest od takich określeń.

Jest niepokojąca, momentami nawet drażniąca, tajemnicza i niepokorna. To jest coś, co można nazwać „współczesną muzyką dla dzieci” z awangardą na czele… To nie jest płyta do łatwego słuchania przy nic nierobieniu; to nie jest muzyka, w trakcie której dzieci złapią nas za ręce i zaczną tańczyć. Choć na początku nie jest jeszcze tak źle, bo płytę otwiera „Lokomotywa” Tuwima wykonana w bardzo ciekawy sposób za sprawą ponętnego głosu Basi Raduszkiewicz.

Płyta „Titelituralia. Muzyczne pigułki dla dzieci” to ponad pięćdziesiąt dwie minuty muzyki wszelakiej podzielonej na kilka części. A zatem najpierw kilka znanych tekstów Tuwima i Brzechwy, potem bzycząco-sycząca „Księga owadów” – tutaj już trzeba uzbroić się w cierpliwość i silnym być, by znieść choćby… bzyczenie muchy płynące z głośników. Następnie jest osiem utworów z cyklu „Teatralia”, które są gotowymi aranżacjami muzycznymi do wykorzystania w pracy z dziećmi, jak sugeruje wydawca. Te kojarzą się bardzo z muzyką filmową. Tutaj dopiero może paść sakramentalne słowo „ładne”, ale i ambitne. Bez infantylizmu i traktowania dziecka jak przybysza z innej planety, który nie potrafi odróżnić kiczu od dobrej sztuki. Wszystko zależy od wychowania i tego, co się w tę małą główkę od kołyski ładuje…

Publikacja powstała na zamówienie Centrum Sztuki Dziecka z Poznania. Autorem całości – i słów i muzyki – jest Jarek Kordaczuk, który za utwór „Titelitury” otrzymał I nagrodę na Międzynarodowym Konkursie Kompozytorskim im. R. Murraya Schafera na utwór dla dzieci „Muzyka i zabawa”. Kompozytor, który nie zamyka się w jednym gatunku muzycznym. Potrafi tworzyć dźwięki różnorodne, również te odwołujące do muzyki dawnej, jak i nowoczesne, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Nieobca jest mu muzyka teatralna i piosenka poetycka. Ma na koncie już kilka autorskich płyt.

Wreszcie „Titelituralia” to stworzona przez Artura Rosę (Studio Ruchome Obrazki) arcyciekawa oprawa graficzna płyty, równie niepokojąca, jak jej zawartość. Na okładce czerwona lokomotywa parowa z krzywymi kołami, a wewnątrz… owadzia orkiestra, pociąg pełen zwierząt i stonoga w stu różnych butach. Ale to trzeba zobaczyć: te nierówne kreski, niesymetrie, owady jak z obcej planety, obłędne spojrzenia i równie obłędne kolory. No, mi się podoba, bo tu nie ma nic oczywistego! Ostrzegam: pierwsze przesłuchanie może być bolesne, za to każde następne przynosi coraz więcej przyjemności i nowych dźwiękowych odkryć.

Agata Hołubowska

Ocena portalu Qlturka.pl 5

Titelituralia

Titelituralia. Muzyczne pigułki dla dzieci
muzyka: Jarek Kordaczuk
słowa: Jarek Kordaczuk oraz sł. J.Tuwim, J.Brzechwa, H.Ch. Andersen
rok wydania: 2007
produkcja: Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu www.csdpoznan.pl,
Foyer 6dB
sugerowany wiek: dla dorosłych i dla dzieci

Dodano: 2011-04-18

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz