Nie chciałem napisać smutnej książki – wywiad ze Sveinem Nyhusem

„Nie, nie znam osobiście tego właśnie Tomka, choć jest on reprezentantem wszystkich dzieci” – mówi Svein Nyhus, norweski ilustrator, autor książek dla dzieci specjalnie dla portalu Qlturka.pl w rozmowie z Tomaszem Kuźmickim z wydawnictwa EneDueRabe.

Co się stało z tatą z książki „Tato!”?

Nie wiadomo. Może wyjechał w daleką podróż, może wyszedł do sklepu, może nie żyje, a może jest w kuchni lub tuż za drzwiami. Zupełnie nie wiadomo, to kwestia interpretacji, której dokonuje podczas lektury czytelnik.

Ale czy ilustracja z okładki nie sugeruje, że tata umarł? Okno widniejące ponad głową taty ma kształt trumny – nie jest to zabieg celowy?

Nie, to nie zabieg celowy – kształt okna jest przypadkowy. Pozostawiam jednak czytelnikowi dowolną interpretację moich ilustracji, w których staram się ukryć wiele szczegółów, elementów stanowiących pewne symbole.

Czy Tomek, bohater książki „Tato!” to Pan, albo jakieś dziecko Panu znane?

Nie, nie znam osobiście tego właśnie Tomka, choć jest on reprezentantem wszystkich dzieci. Większość najmłodszych podziwia swojego tatę i bardzo go kocha. Imię Tomek pojawiło się dlatego, że w czasie, gdy pisałem tę książkę, w Norwegii nadawano je wielu chłopcom. Było bardzo popularne, a ja chciałem, żeby bohater był powszechny.

Czy, Pana zdaniem istnieje sposób na to, by uświadomić ojcom, rodzicom potrzeby dziecka?

Tak, istnieje. Jest nim pokazywanie dorosłym uczuć dziecka, sposobu, w jaki ono funkcjonuje, jakie przeżywa emocje. Temu służy też moja książka.

Pana książka jest bardzo, bardzo smutna. Czy nie boi się Pan, że dzieci będą się martwić i bardzo przeżywać lekturę? A może to my, dorośli, w ten sposób ją odbieramy?

Moim zdaniem dzieci nie odbierając książki „Tato!” tak, jak interpretują ją dorośli – nie wywołuje ona w nich przygnębienia. Zresztą w Norwegii publikacja tego tytułu nie wywołała dyskusji o smutku. Ja w każdym razie nie zamierzałem napisać smutnej książki. Miała ona pokazać miłość dziecka do ojca.

Słyszałam wypowiedzi, że ta książka nie jest dla wszystkich dzieci, a tylko dla tych, które nie mają ojca. Ja się z tym nie zgadzam. A jak Pan sądzi?

Nie jest to książka tylko dla tych dzieci, które nie mają ojca. Jest to książka dla wszystkich dzieci, które swojego ojca kochają i podziwiają.

Gdy wyobraża Pan sobie czytelnika książki „Tato!”, to jaki on jest?

Czytelnik tej książki to zarówno dziecko, jak i dorosły. Staram się, aby moje książki trafiały to czytelników w każdym wieku.

Książka „Tato!” niezaprzeczalnie porusza trudny, bolesny temat. Czy sądzi Pan, że literatura dla najmłodszych powinna takie tematy poruszać? Czy nie jest tak, że pokazując dzieciom ciemne strony życia, narażamy je na trudne przeżycia? Niektórzy ludzie uważają, że dzieci należy chronić przed takimi treściami.

Nie, dzieci są w stanie przyjąć zawartą w książkach treść. Postrzegają i interpretują książki w zupełnie inny sposób niż dorośli. To dorośli uważają, że treść zawiera temat trudny, lecz w interpretacji dzieci tak w cale nie musi być. Dzieci odczytują taką książkę na zupełnie innej płaszczyźnie.

„Tato!” to książka autorska. Jak powstawała? Co było pierwsze – pomysł na tekst czy na ilustracje?

To była kombinacja pracy z tekstem i ilustracjami. Tekst i ilustracje powstawały jednocześnie, jak to zazwyczaj dzieje się w przypadku książek autorskich.

Dziękuję za rozmowę.

Svein Nyhus jest norweskim autorem i ilustratorem książek dla dzieci, laureatem wielu prestiżowych nagród literackich; trzykrotnie nominowany do nagrody literackiej im. Astrid Lindgren (2006, 2007, 2008) oraz dwukrotnie do Nagrody im. H. Ch. Andersena zwanej Małym Noblem – najwyższego wyróżnienia przyznawanego co dwa lata przez IBBY. Książka Tato! zdobyła najbardziej prestiżową nagrodę literacką w kategorii książek dla dzieci i młodzieży przyznawaną przez norweskie Ministerstwo Kultury, została też uznana za najpiękniejszą książkę roku. Zapoczątkowała dyskusję społeczną na temat roli ojca.

Tato!
tekst i il. Svein Nyhus
przeł. Helena Garczyńska
wyd. EneDueRabe, 2008
sugerowany wiek: 3+

(Dodano: 2008-12-07)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz