„Oskar i Mimi” – recenzja książki

Była sobie raz dziewczynka – Mimi; był też pies – Oskar; było w końcu miasto – i to nie byle jakie, bo Tęczowe. Czy to Oskar wpadł na szukającą towarzystwa Mimi, czy Mimi na próbującego wywęszyć coś do jedzenia Oskara, naprawdę nie jest istotne. Ważne jest, że wszystko to miało swoje konsekwencje, które nieodwracalnie zmieniły życie obojga – no i jeszcze kogoś trzeciego – kota Profesora.

Mimi, dziewczynka w czarnej sukience, która na pytanie psa, dlaczego nosi taki strój, odpowiada wymijająco, że sukienka (…) jest elegancka i praktyczna, mieszka w Tęczowym Mieście wraz z kotem Profesorem, spędzającym całe dnie w czerwonym fotelu – na czytaniu przeplatającym się z drzemaniem. Osamotniona Mimi wyrusza na poszukiwanie kogoś, z kim mogłaby się pobawić, i spotyka Oskara – łaciatego psa, który właśnie przyjechał pociągiem (…)STAMTĄD. TAM mu się bowiem wcale nie podobało. Już na początku znajomości nawiązuje się między nimi nić przyjaźni – widać wyraźnie, że oboje spragnieni są uczuć i towarzystwa, choć wiele się jeszcze zdarzy, nim ta więź zostanie scementowana.

Pierwszym skojarzeniem, jakie nasunęło mi się w trakcie lektury było osierocone przez matkę dziecko (stąd czarna sukienka), którego ojciec jest zbyt zapracowany, by poświęcić mu czas (symbolizujący go kot Profesor), i które ucieka w świat wyobraźni, gdzie spotyka psa – równie doświadczonego przez los. Wtedy też pomyślałam, że na szczęście dzieci, czytając, czy też słuchając, jak się im czyta, nie analizują tekstu w ten sposób. Dla nich istotne są wydarzenia i emocje. Mały czytelnik razem z Oskarem pragnie zyskać przyjaźń Mimi i razem z nim boleje, gdy pies, przez własną niefrasobliwość, musi dziewczynkę opuścić. Także wraz z Mimi cieszy się z nowego przyjaciela i razem z nią cierpi, gdy Oskar odchodzi.

Autorska książka czeskiej artystki ma jeszcze drugą, dla dzieci młodszych nawet ważniejszą od tekstu, warstwę odbioru, jaką jest obraz. Iście malarskie ilustracje są tu żywe – torebka ma nogi, ręce i twarz; buty krzywią się i pokazują język, nie chcąc iść do muzeum; Mimi, choć w czarnej sukience, pod tęczowym niebem wygląda na szczęśliwą. I może rzeczywiście jest tak, jak przypuszcza Profesor, że ludzie (…) sobie myślą, że pod tęczowym niebem będą szczęśliwsi.

Oskar i Mimi to wspaniała książka o poszukiwaniu sposobów na radzenie sobie ze smutkiem i samotnością; o przezwyciężaniu złości i sztuce wybaczania. A wszystko to w tęczowych barwach – w sam raz dla najmłodszych.

Ewa Świerżewska
(tekst był opublikowany w Piśmie Miesięcznym Ilustrowanym dla Kobiet „Bluszcz” nr 3)

Oskar i Mimi
tekst i ilustracje: Anna Neborová
przeł.: Maria Marjańska-Czernik
Wydawnictwo BIS, 2008
wiek: 3+

(Data publikacji: 2009-01-06)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz