Trzy minuty dla Qlturki – Iwona Cała

Iwona Cała jest architektką i ilustratorką. Od 2005 roku pracuje niezależnie, prowadząc własną pracownię projektowania. Ilustrowaniem książek dla dzieci zajmuje się od 5 lat, w tym czasie miała zaszczyt zilustrować prawie 20 książek wybitnych polskich autorów. Z urodzenia Łodzianka, mieszka w Warszawie. Lubi obserwować ptaki i śpiewać. Jej życiowe i twórcze credo to „więcej poprzez mniej”.

Którą ze zilustrowanych przez siebie książek lubi Pani najbardziej?

Najbardziej lubię dwie książki: „Jeśli bocian nie przyleci, czyli skąd się biorą dzieci” Agnieszki Frączek (Wydawnictwo AWM) – za autentyzm emocji w opowieści o czekaniu na bociana, oraz „Bajki z 1001 dobranocy” Wandy Chotomskiej (Wydawnictwo Literatura) – bo bardzo lubię ilustrować „dobranocki”…

Książka z Pani ilustracjami, która ostatnio trafiła do rąk czytelników to:

„Mój kochany Kotopies” Beaty Ostrowickiej (Wydawnictwo Literatura).

Dlaczego poleciłaby ją Pani małym czytelnikom?

To historia szmacianej maskotki – ni kota, ni psa, ot… Kotopsa. To niewielkie opowiadanie dotyka problemu odmienności, inności, niedoskonałości. I niesie bardzo pozytywny przekaz i wiele prawdy. Bardzo ją polecam dzieciom w każdym wieku. Dorośli też mogą ją przeczytać.

Jaka książka z Pani ilustracjami ukaże się niebawem?

Niebawem ukaże się książka z „zakręconymi” wierszami pani Kaliny Jerzykowskiej. Właśnie ją przygotowuję. Będzie niezwykła, bo z użyciem techniki kolażu. Ale więcej nie powiem, żeby nie psuć niespodzianki.

A nad czym Pani aktualnie pracuje?

Nad wierszami, o których wspomniałam. Opracowuję też system warsztatów dla dzieci. Będą łączyć dwie moje pasje: architekturę i sztuki wizualne.

Dziękujemy!

Rozmawiała: Maria Marjańska-Czernik

(Dodano: 2008-12-18)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz