„Gryzmoły dla ślimaka” – recenzja książki

„Gryzmoły dla ślimaka”, to muszę zaznaczyć na początku, są wyjątkiem wśród przedstawianych do tej pory książek. Z całą pewnością nie jest to literatura piękna; zdecydowanie bliżej im do kolorowanki, choć i od tego gatunku dzieli je spory dystans. Jak zaznacza sam autor, będący malarzem – książka ta „(…) powstała z myślą o dzieciach i dla dzieci”. Jednak przy bliższym przyjrzeniu się tej pozycji można stwierdzić, że jest to także narzędzie, które rodzice i opiekunowie mogą wykorzystać do lepszego poznania dziecka; do wniknięcia w jego świat wewnętrzny, bardzo często ukazywany przez najmłodszych w pracach plastycznych.

Tworząc swoją książkę, autor korzystał z doświadczeń zebranych podczas pracy z dziećmi z problemami emocjonalnymi i psychicznymi, dla których prowadził zajęcia terapii poprzez sztukę.

Niech jednak powyższe zdanie nie zniechęci nikogo do sięgnięcia po „Gryzmoły…”. Doskonale sprawdzają się one także w zupełnie zwykłym życiu – wiem o tym z autopsji. Dzieci z przyjemnością podejmują wyzwanie rzucone przez artystę – nie tylko dorysowują to, co dorysować mają ,czy kolorują wskazany element; dają się skłonić do myślenia – bardziej lub mniej abstrakcyjnego, do wyobrażania sobie hipotetycznych sytuacji.

Zdecydowanie udany eksperyment artystyczno-terapeutyczny do stosowania na co dzień, nie tylko w terapii.

Ewa Świerżewska (tekst w nieco okrojonej wersji ukazał się w Piśmie Miesięcznym Ilustrowanym dla Kobiet „Bluszcz” nr 7)

Gryzmoły dla ślimaka
Adam Adach
wyd. BEA, 2008
wiek: 4+

(Data publikacji: 2009-04-20)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz