„Agencja detektywistyczna” – recenzja książki

Kto ukradł obrazy Makowskiego z warszawskiej Zachęty? Na to pytanie, oprócz nieudolnie działającej policji, próbują odpowiedzieć trzynastoletni Antek i Ksawery, śledzący przestępców, dedukujący niczym rasowi detektywi. Używając podsłuchu, Gps-a, Internetu i radia jako mediów wspomagających rozwiązanie zagadki, biorą udział w niezwykłej i niebezpiecznej przygodzie.

„Agencja detektywistyczna” to powieść przygodowa dla nastolatków lubiących zagadki oraz umiarkowane napięcie i humor. Przygoda Antka, Ksawerego i kilku ich przyjaciół nosi znamiona klasycznego kryminału, tyle że w wersji przystępnej i przyjaznej dla młodego czytelnika.

Antek i Ksawery to uczniowie klasy eksperymentalnej jednej z Warszawskich szkół. Chłopcy ci są bardzo inteligentni, sprytni i posiadają sporą wiedzę ogólną, jak i z zakresu działań detektywistycznych. Są pasjonatami kryminałów, umieją tworzyć teorie spisku; zagadki detektywistyczne to ich hobby. Sami twierdzą, że „mają hopla na punkcie najsłynniejszych detektywów”. Pewni siebie chłopcy, przez przypadek, biorą udział w wielkiej aferze kryminalnej.

Jak do tego doszło? Pewnego dnia, do gimnazjum Antka i Ksawerego trafia projekt nowej metody nauczania, zaproponowany przez ministerstwo, a dotyczący praktyk w wymarzonym zawodzie. Po udanej akcji odnalezienia winnej kradzieży wiecznego pióra, Ksawery i Antek są przekonani, że ich zdolności śledcze są na tyle oczywiste, że bez trudu dostaną tymczasowe zatrudnienie pośród wykwalifikowanych detektywów. Postanawiają załatwić sobie praktyki w policji. Jednak propozycja, jaką dostają, daleko odbiega od ich wyobrażeń na temat własnych działań na rzecz sprawiedliwości. Rozgoryczeni chłopcy opuszczają komisariat i postanawiają działać na własną rękę.

Wpadają na pomysł założenia agencji detektywistycznej, której działalność, jak sądzą, dostarczy im materiałów do napisania ciekawego artykułu. Nie tracąc czasu, dają ogłoszenie w Internecie o nowo otwartej Młodzieżowej Agencji Detektywistycznej, zatrudniają sekretarkę, koleżankę z klasy – Martę, lokalizują biuro w domu jednego z chłopców i czekają… na pierwszego klienta.

O dziwo, już wkrótce, petentka pojawia się u drzwi agencji. Prosi o pomoc w odnalezieniu zaginionych obrazów jej dziadka, znakomitego i uznanego malarza okresu Polski Międzywojennej, które ten, w czasie wojny, ukrył ponoć w domu swego przyjaciela.

Trudność w odzyskaniu mienia polega na tym, że zarówno dziadek jak i jego przyjaciel zginęli podczas wojny, a drogocenny zbiór malarski tkwi gdzieś w ukryci, w domowej skrytce, do której od lat nie można dotrzeć, ponieważ budynek zamieszkują inni właściciele.

Ostatnio pojawił się nowy trop, zapisana w pamiętniku przyjaciela dziadka, zaszyfrowana mapa dotarcia do skarbu. Klientka nie jest w stanie złamać kodu, dlatego zwraca się po pomoc do chłopców. Według niej tylko nieletni mogą dostać się do miejsca ukrycia skarbu i, nie wzbudzając podejrzeń, odzyskać dzieła sławnego dziadka. Kobieta ma pomysł, jak tego dokonać, czeka tylko na zgodę młodych detektywów.

Chłopcy, po konsultacji z przyjacielem znającym się na prawie, podejmują wyzwanie. Przygoda dopiero się zaczyna. Odtąd napięcie będzie rosło ze strony na stronę. Będą pościgi, pułapki, napady, ucieczki, dochodzenia, współpraca z policją, wielkie zagadki, groźne starcia z przestępcami i wreszcie zaskakujące rozwiązanie.

Książka ta dostarczy koneserom gatunku wielu wrażeń i radości z czytania. Napisana ze swadą, dowcipnie, językiem, który bez problemu trafi do młodzieży, będzie miłą lekturą na wakacje. Polecam pod namiot, nad jezioro, w góry czy nad morze czytelnikom od dziesiątego roku życia, zwłaszcza tym, którzy lubią kryminały.

Anna Zagajewska

Agencja detektywistyczna
Jacek Dubois
wyd. Egmont, 2008
wiek: 10+

(Data publikacji: 2009-06-16)