„Czy pisarzom burczy w brzuchu?” – recenzja książki

Pisarze nie mają łatwego życia. Nie dość, że muszą siedzieć i stukać w klawiaturę (a może są jeszcze i tacy, którzy używają bardziej tradycyjnych metod), to później, kiedy już dzieło opuści drukarnię, ujrzy światło dzienne i szczęśliwie trafi do rąk czytelnika, dla wielu z nich rozpoczyna się podróż po najodleglejszych zakątkach kraju. Trudy podróży łagodzone są z pewnością przez spotkania z czytelnikami – szczególnie, jeśli jest to autor książek dla dzieci. Najmłodsi, trochę z obowiązku (bo spotkanie odbywa się w czasie zajęć w szkole), ale na szczęście także z ciekawości (bo można poznać kogoś, kogo na co dzień nie widujemy ulicy), licznie przybywają na takie spotkania. A niektórzy z nich bardzo aktywnie biorą udział, zasypując gościa pytaniami – czasem dość zaskakującymi, jak na przykład: „Czy pisanie jest u pana rodzinne?”, „Co pan lubi jeść?” albo „Czy pisarzom burczy w brzuchu?”.

Paweł Beręsewicz – praktyk, bo z dziećmi spotyka się często, zebrał takie pytania i, z dużą wprawą, udzielił na nie odpowiedzi. A zrobił to tak, że nie pozostaje nic innego, jak czytać i śmiać się. Z rytmicznych, tryskających humorem wierszy dowiedzieć się możemy bardzo dużo nie tylko o autorze, ale także jego dzieciach (które podobno są bardzo grzeczne), jak również o tym, dlaczego z książki znikła dżdżownica.

Radosny nastrój wzmacniają jeszcze nasycone wesołymi, żywymi kolorami ilustracje, które z pewnością przypadną do gustu najmłodszym czytelnikom.

Ewa Świerżewska (tekst w nieco okrojonej wersji ukazał się w Piśmie Miesięcznym Ilustrowanym dla Kobiet „Bluszcz” nr 10)

czy pisarzom burczy w brzuchu

Czy pisarzom burczy w brzuchu?
Paweł Beręsewicz
il. Iwona Cała
wyd. Literatura, 2009
wiek: 4+

(Data publikacji: 2009-07-26)