Książki ze śladem obecności czytelnika – rozmowa z Anną Chudzik

Dzieci w wieku 5-10 lat chętnie i z własnej woli tworzą fikcyjne światy, wymyślają historie, malują fantastyczne scenerie. To dobry czas, aby do tej kreatywności dodać nieco wiedzy i techniki – nie po to, aby tę odwagę tworzenia stłamsić, ale by pomóc w wyrażaniu siebie, także poprzez przykład wielkiego artysty – mówi Anna Chudzik, autorka książki „Chomik Wincent i świat sztuki: Stanisław Wyspiański”.

Ewa Świerżewska: Chomik przewodnikiem po świecie sztuki? Przyznam, że to dość oryginalny pomysł. Skąd się wziął?

Anna Chudzik: Burza mózgów wśród współpracowników, znajomych i dzieci znajomych. Ja miałam pomysł na serię książeczek o sztuce dla dzieci, osoby, z którymi się dzieliłam tym pomysłem, sugerowały, że dobrze byłoby, aby ktoś osobowy o tej sztuce opowiadał. Początkowo faworytem, jako szczególnie „artystyczne” zwierzę, był kot, ostatecznie wygrał nieco zarozumiały, ale sympatyczny chomik. Jest on zresztą w książce nie tyle narratorem, co humorystycznym komentatorem opowieści o sztuce.

EŚ: Z radością obserwuję pojawianie się na rynku kolejnych książek dla dzieci poświęconych sztuce. Czy to moda, czy wreszcie dostrzeżona została potrzeba wprowadzanie najmłodszych w tajniki kultury i sztuki?

ACh: Jeśli to moda, to bardzo mnie ona cieszy – na wyższych poziomach edukacji premiuje się dziś głównie wiedzę ścisłą, inżynieryjną, jeśli humanistyczną, to mierzalną testami. To dobrze, że choć w młodszym wieku dzieci mogą rozwijać wyobraźnię i zdolności plastyczno-manualne. Dzieci w wieku 5-10 lat chętnie i z własnej woli tworzą fikcyjne światy, wymyślają historie, malują fantastyczne scenerie. To dobry czas, aby do tej kreatywności dodać nieco wiedzy i techniki – nie po to, aby tę odwagę tworzenia stłamsić, ale by pomóc w wyrażaniu siebie, także poprzez przykład wielkiego artysty.

EŚ: Bohaterem pierwszego tomu serii jest Stanisław Wyspiański. Co zadecydowało o takim wyborze?

ACh: To, po pierwsze, wybitny i wszechstronny artysta, na którego przykładzie łatwo pokazać korespondencję sztuk, przenikanie się tematów i technik plastycznych. Po drugie, każdy chyba zna serię świetnych portretów dziecięcych tego malarza, więc choćby za nie – należało mu się.

EŚ: Wyspiański często portretował dzieci. Czy liczy Pani na to, że dzięki temu, iż czytelnicy zobaczą na obrazach swoich rówieśników, chętniej sięgną po tę książkę i zainteresują się sztuką?

ACh: Właśnie. Nawet nie wiem, czy chodzi tu o kwestię rówieśnictwa, czy bardziej o ogólną urodę i nastrój tych portretów. Te umorusane, śpiące, zakatarzone czy naburmuszone dzieci są sympatyczne i naturalne. Myślę, że młodzi odbiorcy sztuki rozpoznają i pozytywnie oceniają takie cechy, docenią też fakt, że dziecko może być tematem wielkiej sztuki.

EŚ: W książce znajduje się nie tylko tekst i ilustracje, ale jest też miejsce na własną twórczość dzieci. Czy to znaczy, że dopuszczalne jest rysowanie i malowanie po stronach, a nawet wycinanie ich?

ACh: No tak. Z jednej strony uczymy dzieci szacunku do książek jako przedmiotów, z drugiej – czy książka bez znaków używania to książka czytana? Nasze „chomiki” mają być książkami używanymi, ze śladem obecności czytelnika. Wśród wielu proponowanych zadań praktycznych kilka dotyczy kolorowania obrazków w książce – specjalnie dobraliśmy do tego papier, aby nie był śliski, a „pijący”. Można też z książki wyciąć figurki do domowego teatrzyku – bez straty dla niej jednak, bo przeznaczono na nie osobną, pustą po drugiej stronie kartkę.

EŚ: Jakie znaczenie, Pani zdaniem, ma w przypadku dzieci aktywny udział w poznawaniu sztuki? Nie tylko oglądanie obrazów, ale samodzielne działanie?

ACh: Myślę, że jest nawet wartościowsze niż samo przyswajanie wiedzy, bo twórcze, a nie odtwórcze. Jak już wspomniałam, książka ta pokazać ma, jak wyrażać siebie w sztuce, uczy konkretnych umiejętności technicznych, ale to także trening kreatywności, wyobraźni, spostrzegawczości, planowania i myślenia syntetycznego – a więc kompetencji przydatnych w wielu dziedzinach życia.

EŚ: Czy mogłaby Pani zdradzić naszym Czytelnikom, jaki artysta będzie bohaterem kolejne książki z serii „Chomik Wincent i świat sztuki”?

ACh: Jeszcze na moment zostaniemy w Krakowie i poznamy twórczość Jana Matejki, później powędrujemy w inne czasy i regiony Polski.

Z Anną Chudzik rozmawiała Ewa Świerżewska.

Anna Chudzik

Anna Chudzik – wykładowca akademicki (język – kultura – komunikacja) i redaktorka. Do tej pory autorka książek i artykułów naukowych, „Chomik Wincent…” to jej debiut w zakresie twórczości dla dzieci. Mieszka w Sanoku i kocha góry. Mama dwóch mądrych i ciekawych świata dziewczyn.

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz