„Pan Tip-Top” – recenzja książki

Co jest potrzebne, by stworzyć całkiem nowy świat, odmienny od tego, który już nieco nudzi i męczy, nie dostarcza nowych doznań i wyzwań? Naprawdę bardzo niewiele – odrobina odwagi, szczypta wyobraźni i różnokolorowe farby. Recepta ta może nie zawsze się sprawdzi, ale jeśli jest się Panem Pędzlem, tak jak tytułowy Tip-Top – nic prostszego.

tip top 1

Znudzony latami bezczynności na swej malutkiej planecie, Pan Tip-Top postanowił pewnego dnia sprawdzić, co się stanie, gdy namaluje na niebie jedną złotą kropkę. Ale jak namalował jedną, nie mógł się oprzeć i powstały jeszcze trzysta trzydzieści trzy inne kropki, a nieboskłon rozbłysnął złotymi gwiazdami. Później powstał las, kwieciste łąki, brzęczące owady, ptaki, wąż (który miał być strumieniem), strumień, czworonogi i ryby zamieszkujące małe morze (małe, by nie stało się oceanem). Powstał świat, a zmęczony dziełem stworzenia Pan Tip-Top odpoczął…

tip top 2

Książka Zbigniewa Żakiewicza i Józefa Wilkonia ma dwie niezwykłe cechy. Po pierwsze, ani trochę się nie zestarzała, mimo że po raz pierwszy została wydana w 1982 roku. Druga cecha jest może mniej namacalna i zależy od indywidualnego odbioru, ale ja za każdym razem, gdy czytam tę książkę, mam wrażenie, jakby „pisała się” i ilustrowała podczas lektury. Połączenie ciekawej opowieści o procesie (s)twórczym ze wspaniałymi, dopracowanymi w każdym calu ilustracjami (w których na szczególną uwagę zasługują złote elementy) sprawia, że mamy do czynienia z książką, obok której nie da się przejść obojętnie.

Ewa Świerżewska (tekst w nieco okrojonej wersji ukazał się w Piśmie Miesięcznym Ilustrowanym dla Kobiet „Bluszcz” nr 11)

tip top okladka

Pan Tip-Top
Zbigniew Żakiewicz
il. Józef Wilkoń
wyd. Bajki-Grajki, 2009
wiek: 3+

(Data publikacji: 2009-08-23)