Dziecko w świecie muzyki

Jak to jest w brzuchu u mamy: egipskie ciemności, uśpiony przez wodę zmysł powonienia… i ogromna dawka dźwięków. Bo słuch wykształcił się około 14. tygodnia ciąży i jest stymulowany odgłosami pracy narządów wewnętrznych. Oprócz tego oczywiście najważniejszy jest głos mamy i taty, najbardziej kochających małe dziecko osób z najbliższego otoczenia.

Dlatego w edukacji muzycznej naszego potomstwa najważniejsi jesteśmy my: rodzice. Głos ludzki jest niezastąpiony i, podobnie jak postępuje proces uczenia się języka mowy, tak i tu najwięcej możemy przekazać dziecku poprzez bezpośredni kontakt; rytmizowanie i śpiewanie. Bardzo ważny jest również dotyk, dzięki któremu informujemy nasze maleństwo o potrzebie bliskości i czułości, które mu ofiarujemy. W badaniach Mooga z 1976 r. wykonano szereg przekrojowych testów reakcji dzieci na specjalnie przygotowane nagrania: piosenki dziecięce, wykonywane przez dzieci, rytmiczanki, rytmy grane na instrumentach perkusyjnych, muzyka instrumentalna, dysonanse harmoniczne oraz odgłosy przedmiotów codziennego użytku. Badaniem objęto 500 dzieci w różnym wieku: od 3 miesięcy do 5 lat. Okazało się, że godne uwagi dzieci były piosenki, jak i muzyka instrumentalna.

Teoria Gordona

Z perspektywy osoby prowadzącej zajęcia umuzykalniające wg Teorii uczenia się muzyki E. E. Gordona wiem, iż szereg badań prowadzonych przez psychologów muzyki nie dotyczy dzieci, które objęte są systematyczną edukacją muzyczną. Przywołany profesor Gordon, jako jedyny na świecie opracował bardzo efektywny, ceniący indywidualizm dziecka, bardzo logiczny proces uczenia muzyki. Twierdzi on, iż powinniśmy o nasze dzieci zadbać właśnie jeszcze w okresie prenatalnym. Jeśli mamy taką szansę, spróbujmy w ciąży odwiedzać sale koncertowe – najwartościowsza od strony brzmieniowej i najbezpieczniejsza ze względu na głośność będzie właśnie muzyka akustyczna. Przede wszystkim jednak śpiewajmy i mówmy – także rytmizujmy do brzuszka. Kiedy tylko nasz maluch pojawi się na świecie, śpiewanki i rytmiczanki prędzej czy później wydadzą się nam nieodzowne: nasze dzieci po prostu je uwielbiają. Dzięki wspólnej zabawie: w koci, koci łapki czy idzie kominiarz po drabinie spędzamy czas przyjemnie i jak pożytecznie! Na zajęciach umuzykalniających korzystamy z dorobku kultury polskiej, ale przede wszystkim koncentrujemy się na warstwie muzycznej – często rezygnując z tekstu, na rzecz sylab neutralnych: ba, pa, da itd. Wszystkie zabawy wykonujemy poruszając się, by poprzez kołysanie, płynny ruch, kształtować w dziecku poczucie rytmu. Im bogatsza literatura muzyczna, którą prezentujemy, tym lepiej. Może dzięki naszym próbom wokalnym najdzie nas ochota na bardziej profesjonalne wykonywanie muzyki?

Gwarantuję, iż przy okazji dbania o edukację muzyczną naszego dziecka, dokona się znaczna poprawa naszych umiejętności, a rozwój dzieci przebiegać będzie dużo szybciej. Bo ci, którzy dużo wiedzą o rozwoju dziecka, żartują czasami, że chcieliby umrzeć jako małe dzieci, ale najpóźniej jak tylko byłoby to możliwe (Gordon, E.E. Umuzykalnienie niemowląt i małych dzieci, Wyd. ZamKor, Kraków 1997). Przypomnijmy sobie, ile umiejętności zdobywa dziecko w pierwszym roku życia: siadanie, raczkowanie, chodzenie, czy pierwsze próby mówienia – z każdym kolejnym rokiem uczymy się coraz wolniej.

Startujemy od akulturacji – pierwsze stadium audiacji, czyli rozumienia muzyki. Na tym etapie, który nota bene trwa przez całe życie, wzbogacamy nasze słownictwo muzyczne: skale, rytmy, motywy rytmiczne i tonalne. Te wyrazy będą nam potrzebne w kolejnym stadium: imitacji. Tak jak w uczeniu języka – powtarzamy najmniejsze, ale posiadające znaczenie cząstki: motywy rytmiczne i tonalne, szczególnie te ze skal dur i moll oraz metrów dwu i trójdzielnych. Z takim zasobem słów możemy śmiało budować krótkie wypowiedzi muzyczne, czyli zaczynamy improwizować! Wielu profesjonalnych muzyków mogłoby pozazdrościć umiejętności muzycznych mojej 2,7 letniej córce Tosi. Warto było poświęcić tyle energii i czasu, by widzieć naszą pociechę, jak czerpie radość z muzykowania. Czego i Państwu życzę!

Jolanta Gawryłkiewicz
Fundacja Kreatywnej Edukacji
www.fundacjakreatywnejedukacji.org

(Dodano: 2009-02-18)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz