Koncerty Cioci Jadzi, czyli muzyka poważna nie tylko dla dorosłych

Na estradę wśród braw wchodzi Orkiestra Kameralna Filharmonii Narodowej pod kierownictwem artystycznym Jana Lewtaka. W ten niedzielny poranek grać będą najlepsi. Elegancko ubrani muzycy zasiadają przy pulpitach i rozkładają nuty.

„No grajcie już!” – niecierpliwi się pięcioletni chłopiec siedzący przede mną. Nie on jeden wyczekuje rozpoczęcia koncertu „Kolorowych Smyczków”. Cała sala wypełniona jest najbardziej wymagającymi widzami – dziećmi. Jedna z najlepszych orkiestr w Polsce grająca dla dzieci? Nic dziwnego – w końcu to koncert Cioci Jadzi.

Jadwiga Mackiewicz, znana bardziej jako Ciocia Jadzia, od lat wprowadza maluchy w świat muzyki klasycznej. Jest laureatką wielu nagród, między innymi Orderu Uśmiechu i srebrnego krzyża „Gloria Artis”. Koncerty muzyki klasycznej prowadzone przez nią są niezwykłe – dzieci nie męczą się, ponieważ dobrane utwory są stosunkowo krótkie i, co również ważne, powszechnie znane. Ciocia Jadzia bardzo szybko nawiązuje kontakt z maluchami, wie, jak przykuć ich uwagę i jak je zaciekawić. Wiele dzieci przychodzi na jej koncerty regularnie i ma wiedzę, której nie powstydziliby się dorośli – gdy pada pytanie o to, jak nazywa się technika gry na skrzypcach, gdzie się szarpie struny palcami, chórem wołają „pizzicato”!

Koncerty_Cioci_Jadzi

Gdy siedzę na widowni, wracają moje wspomnienia sprzed lat, kiedy sama jako dziecko chodziłam na koncerty Cioci Jadzi. Dziś nie mam żadnych wątpliwości co do tego, jak wiele wniosły do mojego życia. Koncerty pani Mackiewicz nie mogą bowiem być traktowane jako zwykłe „ukulturalnianie” maluchów. One dosłownie kształcą umysł i słuch. Wpływają na postrzeganie muzyki klasycznej, oswajając ją na tyle, że przestaje być muzyką (aż tak) poważną czy nieprzystępną. Teraz zaś tym milej jest na nich znowu być, widząc, iż mimo upływu czasu wspaniała atmosfera i przede wszystkim wysoki poziom koncertów, pozostały niezmienne.

Mówiąc o atmosferze, mam tu na myśli między innymi uroczysty nastrój, który towarzyszy wszystkim koncertom w warszawskiej Filharmonii. Zaskakujące jest jednak to, jak maluchy świetnie się w tym odnajdują. Rodzice nie muszą uciszać swoich pociech, które w ciszy bawią się w dyrygentów albo bujają się w rytm muzyki.

Rodzinna atmosfera panuje jednak nie tylko na widowni, ale i na estradzie – na koncercie „Kolorowych Smyczków” solistką jest Diana Lewtak – córka kierownika artystycznego Orkiestry. Paręnaście lat temu, gdy zaczynała swoją przygodę z muzyką, sama przychodziła na koncerty Cioci Jadzi i, siedząc na widowni, podziwiała grę wybitnych muzyków. Zapewne wtedy nie przypuszczała, że po latach stanie na tej samej estradzie obok pani Jadwigi już jako wybitna skrzypaczka, aby zachwycić małych melomanów swoim wykonaniem „Wiosny” Vivaldiego.

W ten oto sposób, Ciocia Jadzia wychowuje kolejne pokolenia miłośników muzyki klasycznej, którzy po latach, już jako profesjonalni muzycy, tacy jak Diana, mogą przyczyniać się do uwrażliwiania na muzykę poważną kolejnych rzesz maluchów. Żadne słowa nie oddadzą jednak wartości i piękna tych koncertów. Aby się o nich przekonać, należy wybrać się z wizytą do filharmonii samemu i dać się ponieść muzyce.

Jednak ostrzegam – koncerty Cioci Jadzi mogą działać uzależniająco!

Alicja Nowaczyk

(Dodano: 2011-04-11)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz