Rozwijają, ale przede wszystkim bawią – recenzja serii „Bazgrołki dla…”

„Bazgrołki dla ślicznotek” z rysunkami Joanny Gołąb oraz „Bazgrołki dla pięknotek” z rysunkami Justyny Szczepankiewicz wpadły dziś niespodziewanie w twórcze ręce mojej małej córeczki i oto, co usłyszałam w odpowiedzi na pytanie, czy książeczka się jej podoba – „Baaaaldzo!” To chyba najlepsza recenzja.

„Bazgrołki dla…” to seria książeczek, a w każdej znajduje się 236 zabaw kreatywnych. My mamy „dziewczęcą serię”, ale są też propozycje dla chłopców („Bazgrołki dla urwisów”, „Bazgrołki dla gagatka”). Wszystkie tytuły skierowane są do dzieci od lat czterech, ale moja trzylatka też nieźle sobie radzi.

W „Bazgrołkach…” znajdują się obrazki, które trzeba dokończyć, wymyślić ich wygląd, zaprojektować coś po swojemu. Książeczki rozwijają kreatywność dziecięcą, pobudzają wyobraźnię, uczą samodzielności w działaniu.

Kolorowanie i uzupełnianie obrazków po pierwsze uczy, bo zachęca na przykład do malowania wzorków i wyobrażania sobie efektu końcowego, a po drugie – daje okazję do poruszenia bardzo wielu ważnych tematów (ja dziś usłyszałam pytanie: „Co robi Pani Wiosna”?).

Jeśli ktoś zastanawia się, co podarować dziecku, jaki prezent będzie mądrym i wspierającym rozwój kilkulatka, to ja znam odpowiedź. Książeczki z serii „Bazgrołki dla…” nie tylko rozwijają, ale przede wszystkim bawią.

Karolina Zakrzewska

Bazgrołki

Seria Bazgrołki
wyd. CzuCzu
sugerowany wiek: 4+
www.czuczu.pl/bazgrolki

(Dodano: 2011-12-10)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz