Aa – aa – aa – aa – czyli o kołysankowych wierszach Joanny Papuzińskiej

Pamiętacie te wszystkie „berki literki”, „bziki Weroniki”, „wyliczanki bez trzymanki”, „wierszyki trzeszczyki”, „banialuki do zabawy i nauki” i inne „rozwesołki”? Znawcy literatury dziecięcej rzekliby uczenie, że to wiersze nastawione na wielostronną aktywizację małego odbiorcy. Ja powiem skromniej: to wiersze, które zachęcały dziecko do zabawy. Do zabawy w słowa i do zabawy w naukę. I do zabawy w berka, bo w rytm tych rymowanek można skakać, biegać, podskakiwać i tupać nogami.

Piękne to wiersze, można je czytać bez końca. Gwoli sprawiedliwości trzeba dodać, że nie sposób na tej lekturze poprzestać. Bo dzieciom potrzebne są też takie wiersze, które je wyciszą, uspokoją i przygotują do snu. Wiersze do poduszki, wiersze na noc, wiersze kołysanki i usypianki – choćby takie jak te zebrane w tomikach Joanny Papuzińskiej „Mały księżyc” i „Kołysała mama smoka”. Zatem czas na sen…

Czas na sen, czas na sen… Czas na to, by ukołysać dzieci do snu. Śpij, królewno; śpij, rycerzu – zaczyna senną bajkę babcia. Śpij już córko; Śpij mój synku,/ zamknij oczka; Śpij mój skarbie, dobranocka – szepcze matka. Wnuczku, wnuczku, śpij słodko – raz za razem powtarza dziadek. Aa – Aa – Aa – Aa/ Niechaj już śpi dziewczynka mała – najstarszą i najprostszą kołysankę śpiewają senne liski. Bo taka jest właśnie rola kołysanek: po dniu pełnym zabawy wyciszyć i ukołysać dziecko, otworzyć przed nim zielone drzwi snu i przepuścić je na drugą stronę.

Czas na sen, czas na sen… Czas na to, by przywołać baśniowe obrazy ze świata snu. W kołysankowych wierszach Joanny Papuzińskiej plączą się korytarze snów i marzeń. Wtedy można wyruszyć w podróż do latarni morskiej neonowym okrętem albo wylecieć przez okno na latającym tapczanie. A dokąd? Dokąd dzisiaj polecimy? Na to pytanie do końca nie odpowie żadna usypianka. Bo taka jest właśnie rola kołysanek: zostawiać puste miejsca, zadziwiać i pobudzać wyobraźnię dziecka.

Czas na sen, czas na sen… Czas na to, by przełamać dziecięcy lęk przed nocą. Kołysanki Joanny Papuzińskiej nie stronią od nocnych strachów i potworów, są senne i ciemne. W pokoju, w czarnej, czarnej, czarnej dziurze, żyje straszne skołtunione zwierzę, które tylko czeka, by wepchnąć się do łóżka dziecka. Za oknem wyje wietrzysko i leje deszcz. Ale wystarczy, że włożysz palec do tej jamy, a sam się przekonasz, że w środku jest tylko mięciutki kurz. Wystarczy, że wyjdziesz na dwór i zmoczysz bose nogi, a pryśnie twój lęk przed ubłoconymi cieniami, które tańczyły pod balkonem. Bo taka jest właśnie rola kołysanek: oswoić i uzwyczajnić nocne lęki, pokazać dziecku, że nie tylko ono doświadcza strachu.

Czas na sen, czas na sen… Czas, by nadszedł sen dobrodziej. Kołysankowe wiersze Joanny Papuzińskiej przynoszą obietnice pięknych snów. Snów tak kolorowych jak wiosenna łąka, tak słodkich jak pączki, tak puszystych jak śnieżne zaspy, tak skrzydlatych jak ważka. Jest w tych wierszach także obietnica szczęśliwego życia, w którym dziecku nic złego się nie przydarzy, a jeśli przyjdą smutki, każdy będzie malutki i krótki tak jak deszcz po burzy. Czy kołysanki – tak jak gwiazdy – mają moc spełniania dobrych pragnień i pięknych marzeń? Zamiast odpowiedzi niech wystarczy taka konstatacja: matki śpiewały kołysanki, by zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa i ochronić je przed strachem. Tak jest też rola poetyckich usypianek.

Czas na sen, czas na sen… Wierszowane kołysanki Joanny Papuzińskiej usypiają niemal cały świat. Noc nie skąpi sennych bajek i dziwów lebiodzie, ostom i pokrzywom w ogrodzie. Okrywa zmierzchem liście drzew i układa do snu jabłka. Przez sen się śmieje malutki lejek w kredensie, śni też biała filiżaneczka przytulona do dzbanka. Opatulone mrokiem i zapachem kwiatów śpią domki nieduże i wąskie uliczki. Na dzwonnicy spokojnym snem zasnęła rodzina gawrona. W poetyckim świecie wszystko zdaje się snem.
Zatem czas na sen, czas na sen…

Śnie – dzień dobry,
Dniu – dobranoc.

Agata Rytel*

Kołysała mama smoka

Kołysała mama smoka
Joanna Papuzińska
Il. Teresa Wilbik
wyd. Literatura, Łódź 2008
sugerowany wiek: 2+
Mały księżyc

Mały księżyc i inne wiersze na noc
Joanna Papuzińska
Il. Jakub Guterman
wyd. Literatura, Łódź 2005
sugerowany wiek: 2+

* Autorka ukończyła Wydział Polonistyki oraz Pomagisterskie Studium Dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Publikowała w tygodniku „Nowe Państwo” i „Dzienniku”. Przygotowuje pracę doktorską o językowym kategoryzowaniu świata w wierszach dziecięcych. Pracuje w tygodniku „Newsweek Polska”. Lubi dawne mapy, stare pocztówki i współczesną literaturę.

(Dodano: 2011-01-04)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz