Zapamiętywanie powinno być frajdą – ale jak to zrobić?

Przyglądając się naszym dzieciom, zastanawiamy się, jak to możliwe, że mogą nauczy się tak dużo w krótkim czasie. Wielokrotnie podziwiamy je, uznając, że są wyjątkowo uzdolnione, a może nawet genialne. Rzeczywiście tak jest. Każde dziecko jest na swój sposób genialne, jeśli chodzi o zapamiętywanie ogromu informacji.

To wszystko za sprawą pamięci mimowolnej oraz przewagi prawopółkulowego kojarzenia. Co takiego potrafi nasza prawa półkula?

W przeciwieństwie do lewej półkuli, prawa odpowiedzialna jest za myślenie syntetyczne, tj. postrzeganie świata w sposób globalny. Dzięki temu dziecko uruchamia wszystkie zmysły, aby poznać otaczający je świat, nauczyć się nowego słownictwa, poznać podstawowe zasady rządzące rzeczywistością. Dlatego też najmłodsze dzieci uwielbiają rozkładać zabawki na części, wkładać je do ust, rzucać nimi. Za sprawą niesfornego, wydawałoby się, zachowania, poznają przedmiot wielopłaszczyznowo – nie tylko dowiadują się, jak wygląda, ale i jak smakuje, jaki ma zapach, jaki wydaje dźwięk i z jakich części się składa. Im bardziej ciekawe świata dzieci, tym więcej będziemy mieli w domu zniszczonych zabawek.

Jest oczywiste, że powinniśmy uczyć dzieci szacunku do rzeczy, ale pozwólmy im też na eksperymenty. Może zamiast wyrywać kartki z książki, zadowoli się starą gazetą. Wtedy warto przyłączyć się do zabawy i też trochę podrzeć. Zamiast rozkładać na części nową zabawkę, wspólnie rozpracujcie starą i trochę popsutą. Taka pozornie mało poprawna zabawa pokazuje najmłodszym, że można uczyć się, nie tracąc przy tym zainteresowania i przyjemności. Zdobywanie nowych umiejętności zawsze jest dla dziecka fascynująca, a zniechęcać może co najwyżej sposób, w jaki przekazujemy dzieciom wiedzę.

Pracując jako trener technik pamięciowych, obserwuję fenomen działania naszej prawej półkuli i związanej z nią sfery wyobraźni. Dziecko, nim skończy sześć lat, w sposób naturalny wykorzystuje te umiejętności. Wkraczając w wiek szkolny, zaczyna szukać świadomych sposobów na zapamiętywanie, które w dzisiejszych szkołach niestety często sprowadzają się do serii monotonnych powtórzeń, pozbawionych zupełnie atrakcyjności.

Jeśli chcecie pomóc dziecku w nauce, niezależnie od tego, w jakim jest ono wieku, pamiętajcie o podstawowej zasadzie – dzieci chętnie się uczą, jeśli mają przy tym choć odrobinę frajdy.

Dziecko, gdy nie ma jeszcze sześciu lat, jest prawdziwym mistrzem w wymyślaniu abstrakcyjnych historii. Uwielbia tworzyć fantastyczne opowieści, np. o tym, jak widziało latającą krowę czy mrówkę-giganta w kolorach tęczy. Tego typu wyobrażenia doskonale nadają się do przyswajania informacji, które mogą przydać się w przyszłości.

Mam siedmioletnią córkę i wielokrotnie stosowałam techniki pamięciowe, żeby sprawdzić, czy w tmogą być one pomocne w nauce na różnych etapach rozwoju. Okazało się, że tak. Kiedy moja córka miała 5 lat, trudność sprawiało jej zapamiętanie nazw poszczególnych miesięcy. Wykorzystałyśmy jej pasję rysowania. Narysowałyśmy jej postać, a na poszczególnych częściach ciała obrazki związane z kolejnymi miesiącami. Na głowie stał więc tort (córka wie, że w styczniu ma urodziny), na szyi lody, ponieważ słowo to brzmi podobnie do słowa „luty”, na ramionach mazaki, bo słowo to brzmi podobnie do słowa „marzec”, na piersi kwiaty, bo kojarzą się z kwietniem, itd. Rysując to, starałyśmy się dużo opowiadać o poszczególnych obrazkach i o tym, co one właściwie robią na danej części ciała. Tort we włosach może być dziwnym rodzajem szamponu albo po prostu kapelusika, lody na szyi mogą być balsamem na bolące gardło itd. Podczas snucia tych skojarzeń trzeba pamiętać, aby poszczególne wyobrażenia miały charakter akcji, powinny być ruchome.

Jaki był efekt tej zabawy? Córka zapamiętała nazwy miesięcy, a dzięki kilkakrotnemu oglądaniu obrazka i samodzielnemu powtórzeniu, utrwaliła to sobie tak, jak zapamiętuje się słowa znanej piosenki, czyli mimowolnie. Wymieniona przeze mnie zabawa w zapamiętywanie to nic innego jak najstarsza technika pamięciowa, znana jako LOCI.

Technik, które ułatwiają nam zapamiętywanie jest bardzo wiele. Dorosłej osobie wystarczy wyjaśnić zasady, dzieciom trzeba przemycić je w formie zabawy. Logiczne wyjaśnianie zasad często psuje całą frajdę zapamiętywania i zniechęca do dalszej pracy.

Chcąc rozwijać pamięć dzieci, już od najmłodszych lat spróbujmy zaangażować je w różne czynności towarzyszące naszemu życiu i prośmy, aby dziecko je zapamiętało. Może to być np. lista zakupów,albo lista zadań, które wspólnie musimy wykonać w ciągu dnia. Możemy skorzystać z techniki haków, łańcucha, czy Mapy Myśli. Jeśli jednak nie mamy ochoty zagłębiać się w tajniki poszczególnych technik, wykorzystajmy to, co już dziecko zna – otaczający je świat, np. układ pokoju, kuchni czy łazienki, twarze poszczególnych członków rodziny, układ elementów na placu zabaw.

W jaki sposób można wykorzystać zdobytą przez dziecko wiedzę? Weźmy np. zakupy, na które jedziecie wspólnie z dzieckiem. Siądźcie wcześniej i wspólnie spróbujcie zapamiętać listę artykułów, wykorzystując jego wiedzę związaną z placem zabaw. Narysujcie go wspólnie, a następnie pobawcie się w zabawę „Co kupuje Huśtawka?”.

Jeśli na waszej liście zakupów znajduje się masło, spróbujcie dziecko zapytać o to, co śmiesznego można zrobić z masłem i huśtawką? Być może padnie kilka odpowiedzi typu: wysmarować huśtawkę masłem, zrobić kanapkę z masłem i huśtawką, naoliwić skrzypiącą huśtawkę masłem. Jeśli kolejnym przedmiotem zakupów jest papier toaletowy, a pamiętanym elementem z palcu zabaw jest zjeżdżalnia, tworzymy kolejne śmieszne, ruchome wyobrażenia, np. wyobrażamy sobie papier zjeżdżający ze zjeżdżalni lub dziecko owijające zjeżdżalnię papierem.

Pamiętajmy, aby dziecko wybrało jeden, najlepszy jego zdaniem pomysł i dobrze go „zobaczyło” oczami wyobraźni. Podczas takich abstrakcyjnych scenek pobudza się prawa półkula mózgu, a dziecko w naturalny sposób zapamiętuje dwa połączone dziwną scenką elementy. Jeśli dziecko twierdzi, że nie ma pomysłu, zachęćmy je, podając mu kilka własnych skojarzeń i pokazując, że nawet dziwaczne wyobrażenia mogą być fajne i pomocne. Całą zabawę można wzbogacić wspólnym rysowaniem wybranych scenek, ale tylko wtedy, jeśli dziecko ma na to ochotę. Jeśli dziecko nie chce, sami możemy coś narysować, niech się przygląda i zobaczy rodzica w akcji.

Ważny jest też dalszy ciąg wspólnego działania, dlatego należy pamiętać, by podczas wspólnych zakupów pytać dziecko o to, co zapamiętało. Jeśli uda się mu odtworzyć listę zakupów, będzie bardzo zadowolone i poczuje satysfakcję, a czas spędzony na zakupach nie będzie udręką – ani dla rodzica, ani dla dziecka.

Jeśli nasze dzieci są jeszcze zbyt małe, aby wspólnie omawiać wyobrażenia mające ułatwić zapamiętywanie, bawmy się w znane zabawy typu „Co zniknęło?” lub „Czego tu brakuje?”. Poprośmy dziecko, aby spróbowało wskazać dokonane przez nas zmiany w jego otoczeniu – schowaną poduszkę, która zazwyczaj leży na łóżku, albo zmianę układu pluszaków stojących na półce. Dziecko w ten sposób uczy się spostrzegawczości, a przede wszystkim pobudza ośrodki odpowiedzialne za pamięć.

Nieodłącznym elementem nauki powinna być muzyka. Według teorii Łozanowa, muzyka barokowa doskonale relaksuje nasze ciało, a tym samym pobudza do pracy umysł, który gotowy jest na przyswajanie nowych informacji. Pozwólmy zatem dzieciom bawić się przy dźwiękach Bacha, Vivaldiego czy Mozarta. Pamiętajmy również, że wspólne wyśpiewywanie nie tylko znanych piosenek, ale również własnych, stworzonych na potrzeby sytuacji, doskonale usprawni pamięć malca. Wyśpiewujmy zatem wspólnie dni tygodnia (dla młodszych), układ planetarny (dla starszych) czy podstawową tabliczkę mnożenia.

Warto pamiętać, że w naszych dzieciach drzemie naturalna pasja do nauki, pomóżmy jej się rozwijać, a przede wszystkim nie gaśmy naturalnego dla najmłodszych zapału, bo raz zgaszony może już nigdy nie wrócić.

Mariola Glajcar*
* Mariola Glajcar – z wykształcenia psycholog, z zawodu trener mnemotechnik, z natury niepoprawny marzyciel… zorganizowany „inaczej”. Prowadzi zespół PLOOM.

Zespół PLOOM to grupa dzieci w wieku od ok 4 do 12 lat, mieszkających w okolicach gminy Goleszów. Zespół działa pod patronatem Gminnego Ośrodka Kultury w Goleszowie, gdzie jego członkowie spotykają się co tydzień i szlifują swoje talenty. Choć różnią się pod wieloma względami, łączy ich zapał do pracy i miłość do muzyki. Utwory, które wykonuje PLOOM, mają charakter edukacyjny, dzięki czemu mali słuchacze poznają najważniejsze zasady życiowe, ułatwiające im wejście w trudny świat dorosłych.

(Dodano: 2011-01-03)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz