Bliskie spotkanie z dzikimi stworami i autorem książki „Where The Wild Things Are”

„Nie piszę dla dzieci. Piszę – i ktoś mówi: «To dla dzieci!»” – Maurice Sendak (1928-2012), amerykański pisarz i ilustrator literatury dziecięcej. Najbardziej znany z popularnej na całym świecie książki „Where The Wild Things Are”.

where_1
źródło: wereaditlikethis.blogspot.com

Każdy z nas ma czasem chętkę na zabawę, wygłupy i niczym nieskrępowane szaleństwo. Cóż może być lepszego od chwilowego zapomnienia, zrzucenia codziennego stroju i przywdziania, choć na chwilę, skóry jakiegoś dzikiego zwierza, na przykład wilka. Skoro wiemy, jak to jest, nie dziwi nas, że tak też zrobił pewien chłopiec o imieniu Max – bohater książki Maurice’a Sendaka „Where The Wild Things Are”. Należy jednak pamiętać o granicach takich wygłupów, czego Max nie do końca był świadomy i jego psoty skończyły się powrotem do pokoju bez zjedzenia posiłku. Brzmi to jak koniec historii, ale od tego momentu dla Maksa zaczyna się prawdziwa przygoda.

Nagle w jego pokoju pojawiają się drzewa, które rosną i rosną, aż znikają ściany i bohater znajduje się pośrodku gęstego lasu. Dla chłopca przebranego w strój wilka, czyli prawdziwego dzikiego zwierza, to niewątpliwie o wiele lepsze miejsce niż dom. Następnie Max wyrusza w niezwykle długą żeglugę do krainy, gdzie mieszkają dzikie stwory. Po dotarciu na miejsce za pomocą magicznego sposobu ujarzmia wielkie, włochate potwory, stając się królem wszystkiego, co dzikie.

Where_2
źródło: www.uwishunu.com

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że chłopiec nie jest przecież nieoswojonym stworzeniem. Jego dzikość to tylko przebranie, bowiem Max jest, jak się okazuje, najmilszą istotą pośród dzikich stworów i czuje się samotny oraz niekochany w ich krainie. Na szczęście dzikie stwory mieszkają tylko w naszej wyobraźni, z której zawsze można wrócić do wcale nie takiej złej, jak nam się wydaje, rzeczywistości. A w prawdziwym świecie czeka na nas coś zwyczajnego, ale najbardziej upragnionego, tym czymś jest oczywiście – dom.

where_3
źródło: www.uwishunu.com

Polska publiczność miała możliwość bliżej poznać twórczość Maurice’a Sendaka przy okazji ekranizacji „Where The Wild Things Are” w 2009 roku. Wtedy też zauroczona zapowiedzią filmu zaczęłam poszukiwania książkowej wersji tej opowieści. Książka ta została wydana po raz pierwszy w 1963 roku, a sam autor ma na swoim koncie około dwudziestu utworów dla dzieci oraz kilkadziesiąt zilustrowanych przez siebie książek. Co prawda tegoroczna wiadomość o śmierci znakomitego pisarza i ilustratora obiegła polskie media, jednak na rynku wydawniczym do tej pory nie pojawiło się tłumaczenie ani jednej książki jego autorstwa. Miejmy nadzieję, że taki stan rzeczy szybko się zmieni, ponieważ „Where The Wild Things Are” z całą pewnością przypadnie do gustu czytelnikom. Przede wszystkim ze względu na wyjątkowe połączenie opowiedzianej za pomocą prostych słów historii z niesamowicie pobudzającymi wyobraźnię ilustracjami. Można się o tym przekonać, sięgając do archiwalnego wydania tygodnika „Przekrój” z 1968 roku, gdzie znajdziemy tłumaczenie „Where The Wild Things Are” i prawie wszystkie ilustracje. Niestety to tłumaczenie pozostawia wiele do życzenia i myślę, że jak najprędzej przydałoby się nowsze i lepiej oddające wyjątkowy nastrój książki. Powody ku temu można by mnożyć niemal w nieskończoność.

Where_4
źródło: wikipedia.org

Po pierwsze „Where The Wild Things Are” zaliczana jest do klasyki literatury dla dzieci, została sprzedana w ponad 20 milionach egzemplarzy na całym świecie. Po drugie Maurice Sendak był zwiząny z Polską poprzez swoje korzenie, a mianowicie był synem polskich Żydów, którzy wyemigrowali do Ameryki. Po trzecie, za ilustracje do swoich książek został uhonorowany między innymi najwyższym z możliwych wyróżnień, jakim jest nagroda im. Hansa Christiana Andersena, czyli tak zwany Mały Nobel.

Where_5
źródło: www.npr.org

Książki autora „Where The Wild Things Are” niejednokrotnie wzbudzały kontrowersje. Jedna z nich „In The Night Kitchen” znalazła się nawet na 24. miejscu książek najczęściej zakazywanych w amerykańskich bibliotekach (listę można zobaczyć tu), ze względu na to, że jej bohater Mickey (wyglądający na około 3 lata) podczas snu zaczyna latać, a jego piżama po prostu znika. Natomiast „Where The Wild Things Are” była krytykowana za to, że występują w niej motywy kanibalizmu. Co prawda, kiedy Max przybywa na wyspę, dzikie stwory szczerzą swoje wielkie kły i krzyczą, że go zjedzą, ale czy nie tak właśnie powinny się zachowywać prawdziwe dzikie stwory? Ciekawa jestem, jak się odnoszą tacy krytycy na stosowane od wieków powiedzenie w stylu: „Bądź grzeczny, bo przyjdzie Baba Jaga i cię zje”?

where_6
źródło: wereaditlikethis.blogspot.com

Z niecierpliwością czekam na polskie wydanie „Where The Wild Things Are” (podobno jest w planach!) oraz innych książek Maurice’a Sendaka. Jest to moim zdaniem jeden z najbardziej oryginalnych współczesnych twórców książek, które znajdą swoich miłośników zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych czytelników.

where_7
źródło: neilgaiman-pl.blogspot.com

Link do Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej, gdzie można zobaczyć wydanie „Przekroju” z 1968 roku:http://mbc.malopolska.pl/dlibra/docmetadata?id=59751&from=publication&

Paulina Kamińska

(Dodano: 2012-06-18)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz