„Nie lubię łaskotek” – recenzja książki

Niezmiernie mnie cieszy fakt, że w Polsce pojawia się coraz więcej wydawnictw, które nie boją się wydawać publikacji dotyczących trudnych tematów. Takimi są m.in. EneDueRabe, Hokus-Pokus czy Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. O jednej z książek tego ostatniego chciałabym co nieco opowiedzieć.

„Nie lubię łaskotek” to prosta i niedługa historyjka, której narratorem jest mały Krzyś. Wzrasta on w normalnym domu, ma siostrę i wujka, który ich często odwiedza. Wujek spełnia różne zachcianki dzieci, ma z nimi świetny kontakt, potrafi się bawić, jednak, według naszego bohatera, posiada jedną poważną wadę: często łaskocze Krzysia po całym ciele, czego chłopiec bardzo nie lubi. Choć nie raz mówił: „Przestań!”, nigdy nie przyniosło to pożądanego efektu. Pewnego dnia Krzyś postanawia więc wymyślić fortel, by w ogóle nie dopuścić do okazji sprzyjającej łaskotaniu. Zaniepokojonej mamie opowiada o przyczynie „ucieczki”, a ta namawia go do otwartego powiedzenia wujkowi o problemie. CO więcej, jest gotowa wesprzeć chłopca: „Chodź, powiemy wujkowi o tym jeszcze raz.” Krzyś zbiera się na odwagę, a wujek obiecuje więcej już nie łaskotać.

Książka porusza wiele istotnych kwestii: prawo do prywatności i nienaruszalności własnego ciała, otwarte mówienie „Nie”, emocjonalność dziecięcą oraz pomoc rodziców. Przykład podany w historyjce jest dosyć łagodny, a jak wiadomo, mogą zaistnieć inne formy „złego dotyku”, który niesie za sobą znacznie poważniejsze konsekwencje. Dlatego warto zaczynać od tych „mniejszych” spraw, by uwrażliwić dzieci na problem oraz uświadomić, że mają prawo do własnego zdania i otwartego wyrażania uczuć. To może być jedna z pierwszych (a może i kolejnych) lekcji asertywności – umiejętności, która niewyuczona odpowiednio wcześnie, może być później wpajana z ogromnym trudem.

Ważne słowa, jakie padają pomiędzy Krzysiem, jego mamą i wujkiem zaznaczone są inną, większą czcionką, a całość została zabawnie ilustrowana przez Ewę Poklewską-Koziełło. Te zabiegi powinny sprawić, że rozmowa z dzieckiem stanie się prostsza.

Na końcu książki zamieszczony jest komentarz psychologa, który krótko i konkretnie wyjaśnia zjawiska, o jakich jest mowa: jak łaskotanie może być postrzegane z perspektywy dziecka oraz jaka nauka powinna z tego płynąć dla rodziców.

Wniosek jest na pewno jeden: nie należy lekceważyć żadnych sygnałów płynących ze strony dziecka i szybko na nie reagować, a już na pewno nie umniejszać problemu, który z dorosłej perspektywy może wydawać się banalny. Pamiętajmy, że przez pierwsze kilka lat życia dziecka to głównie my – rodzice – mamy wpływ na kształtowanie się jego charakteru i poczucia własnej wartości, tak istotnych w dorosłym życiu.

Agata Hołubowska

nie

Nie lubię łaskotek
Marcie Aboff
przeł. Elżbieta Zubrzycka
il. Ewa Poklewska-Koziełło
wyd. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2004
wiek: 4+

(Data publikacji: 2010-05-04)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz