Drewniana wieża – recenzja gry Jenga

Wśród dorosłych wielbicieli klocków szczególnie silną frakcję stanowią miłośnicy tych najzwyklejszych, drewnianych. „Z nich można zbudować wszystko” – wspomina z rozmarzeniem niejeden 40-latek. – „A potem zburzyć”. Może dlatego i moje dzieci tak bardzo polubiły Jengę.

Teoretycznie jest to gra o ściśle określonych zasadach. Najpierw należy zbudować wieżę, a potem delikatnie wyciągać z niej po jednym klocku i odkładać na górę tak, by nie naruszyć całej konstrukcji. Postępujemy w ten sposób do czasu, aż po wieży zostanie ledwie wspomnienie, a dom podskoczy od huku walących się klocków.

I faktycznie, tak graliśmy na początku. Ale tylko kilka razy. Bo wkrótce okazało się, że drewniane prostopadłościany można wykorzystać na setki innych sposobów. Układać ludziki, płotki, bohaterów bajek, kwiatki, kwadraty, tory i strzałki wskazujące drogę do ukrytego skarbu. Jengę można też spakować do koszyka jak zakupy, albo może stanowić część wyposażenia torby lekarskiej lub piknikowej.

Jenga to wymarzony materiał do obserwacji efektu domina. Syn pracowicie ustawiał długie rzędy klocków, by wreszcie jednym palcem delikatnie popchnąć pierwszy z nich i z satysfakcją patrzeć, jak kładzie się całość.

Wracając jednak do samej gry: Jenga jest równie dobra dla dzieci, jak i dla dorosłych. Nietrudno wyobrazić sobie spokojny wieczór w zaprzyjaźnionym gronie spędzany wokół drewnianej wieży. A w razie braku towarzystwa, można się nawet pobawić samemu.

Anna Lewandowska
ruda-farbowana.blox.pl
www.dwiechochelki.pl

nasza ocena 5

jenga

Jenga
prod. Parker
liczba graczy: 1+
sugerowany wiek: 5+

(Dodano: 2011-02-19)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz