„Club 2 procent” – recenzja gry

Oto przed nami trzy domki ustawione w rzędzie. Wiadomo, że Strażak nie jest sąsiadem Nurka, a Nurek z całą pewnością nie mieszka w domku z lewej strony. W którym domku mieszka Budowniczy? Dobrze. To było banalne. Oczywiście, że w środkowym. Zwiększamy stopień trudności.

Przed nami trzy domki ustawione w rzędzie. Budowniczy mieszka w środkowym. Strażak mieszka po lewej stronie Ptaka, a Ptak mieszka po lewej stronie Żółwia. Zakładając, że w każdym domku mieszka jeden człowiek i jedno zwierzę, gdzie mieszkają Nurek i Kot?

Nadal zbyt łatwo? Nie ma obawy, domków można wziąć cztery lub nawet pięć, a łamigłówka będzie bardziej skomplikowana. Chodzi jednak o to, by na podstawie podobnych wskazówek odpowiedzieć na pytanie: kto gdzie mieszka. Zagadek jest aż 84, każda przedstawiona w formie graficznej na oddzielnej karcie. Do tego plastikowe domki, na których ustawia się kolorowe figurki ludzi i zwierząt. Naturalnie w odgadniętym porządku, którego poprawność można sprawdzić, odwracając kartę z podpowiedziami.

O ile pierwsze zadania rozwiązuje się w mgnieniu oka, o tyle ostatnie mogą zająć chwileczkę nawet dorosłemu (na szczęście nie są aż tak trudne, żebyśmy nie mogli zawsze podpowiedzieć dziecku, sprawdziłam i dwie ostatnie zagadki rozwiązałam bez problemu).

Mój sześciolatek za jednym zamachem przerobił wszystkie zadania z trzema domkami i chyba przedawkował, bo chwilowo „Club 2%” powędrował na półkę. To nic, z pewnością jeszcze do tego wróci, a ja razem z nim, bo lubię takie łamigłówki.

Gra wspaniale uczy logicznego myślenia. Nie trzeba żadnej wiedzy ogólnej, wystarczy pokombinować i rozwiązanie gotowe. A skąd ta dziwna nazwa? Podobno Albert Einstein wymyślił kiedyś zagadkę podobnego typu, tylko z większą liczbą zmiennych. Pięciu sąsiadów, każdy innej narodowości, mieli różnego koloru domy, pili różne napoje, palili różne papierosy, a na dodatek hodowali zwierzęta. Oczywiście każdy inne. Słynny uczony miał przy tym powiedzieć, że tylko dwa procent populacji jest w stanie rozwiązać to zadanie.
Tego ostatniego stwierdzenia nijak nie sposób sprawdzić, ale z całą pewnością nic nie wpływa tak dobrze na szare komórki, jak ćwiczenia. Ćwiczmy więc, kiedy się da.

Niezależnie jednak od pochodzenia nazwy, kompletnie nie rozumiem powodu, dla którego na pudełku widnieje napis „Club 2%” zamiast „Klub 2%”. Za to należy się jednak mały minus. Za całą resztę: piątka.

Anna Lewandowska

ruda-farbowana.blox.pl
www.dwiechochelki.pl

nasza ocena 5

Club 2 proc

Club 2%
liczba graczy: 1
wiek: od 4 lat
prod. Lemada

(Dodano: 2011-10-07)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz