„Wrony i wąż” – recenzja książki

Przyznam szczerze, że nie miałam pojęcia, iż Aldous Huxley, angielski powieściopisarz, eseista, poeta i krytyk literacki miał w swoim dorobku książkę dla dzieci. Dowiedziałam się o tym dzięki wydawnictwu Dwie Siostry, które właśnie opowiastką „Wrony i wąż” zainaugurowało serię pt. „Serio”. W jej skład wejdą wyjątkowe teksty twórców światowej literatury, napisane z myślą o najmłodszych, a do tego na nowo zilustrowane przez rodzimych artystów i pięknie wydane w twardej oprawie, dużym formacie – iście albumowo.

Historia o wronim małżeństwie i srogim wężu, który konsekwentnie pożera wszystkie składane przez ptaki jaja, przywodzi na myśl dawne opowieści o zwierzętach. Nieco staromodny styl, sprytny bohater, który przychodzi poszkodowanym na pomoc i fortel, który musi się powieść – klasyczny schemat z dobrym zakończeniem (choć z punktu widzenia węża niekoniecznie dobrym…) i morałem, dającym się przedstawić za pomocą przysłowia: „Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka”.

Tym, co sprawia, że polskie wydanie opowieści Huxley’a można niewątpliwie zaliczyć do książek niezwykłych, są ilustracje Agaty Dudek. Całostronicowe, a niekiedy nawet zajmujące rozkładówkę, zdominowane przez kilka barw – czerń, odcienie czerwieni, różu i zielonego, równolegle z tekstem opowiadają historię, która przydarzyła się mieszkańcom pewniej topoli w Pearblossom.

Ewa Świerżewska (tekst w nieco okrojonej wersji ukazał się w Piśmie Miesięcznym Ilustrowanym dla Kobiet „Bluszcz” nr 23)

wrony
Wrony i wąż
Aldous Huxley
il. Agata Dudek
przeł. Jadwiga Jędryas
wyd. Dwie Siostry, 2010
wiek: 3+

(Data publikacji: 2010-08-20)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz