„Diabełek” – recenzja książki

Już go gdzieś widziałam, jestem pewna. Ale wtedy siedział pod swoją wierzbą, a nie fikał koziołki, tak jak na tej okładce. Jednak to na pewno on – gdy zaczęłam czytać, nie miałam żadnych wątpliwości. Wydana po raz pierwszy przed kilkoma laty baśń Marii Ewy Letki ukazała się właśnie w wydawnictwie Bajka – elegancka, kolorowa, starannie zaprojektowana i wykonana.

Nawiązując do dawnych polskich przypowieści, autorka opowiedziała historię małżeństwa, które, nie mogąc mieć dzieci, postanowiło przygarnąć diabełka. Nie był to jednak byle jaki diabełek – sam ich znalazł, pomagał w obowiązkach domowych, a na dodatek oświadczył, że jeśli ludzie go polubią, stanie się dzieckiem. Gdy wszyscy oczekiwali na wielką przemianę, diabełek nagle zniknął. Smutne i zatroskane małżeństwo wyruszyło na poszukiwania, nie spodziewając się, że po drodze spotka tak wielu kuzynów swojego diabełka. Nie wiedzieli także, że kudłaty lokator część prawdy zataił i w rzeczywistości pragnął wykorzystać ich dobroć do własnych celów. Tak się jednak złożyło, że nie przewidział, iż jakiś diabeł też może polubić człowieka, co było warunkiem, by nastąpiła niezwykła przemiana…

Baśniowe nawiązania, pogodne, ciepłe ilustracje, a także subtelnie zaserwowany morał, złożyły się na ciekawą, ładną książkę, która na pewno spodoba się nie tylko dzieciom.

Ewa Świerżewska (tekst w nieco okrojonej wersji ukazał się w Piśmie Miesięcznym Ilustrowanym dla Kobiet „Bluszcz” nr 25)

diabełek
Diabełek
Maria Ewa Letki
il. Agnieszka Żelewska
wyd. Bajka, 2010
wiek: 5+

(Data publikacji: 2010-09-29)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz