„Jak ukraść księżyc” – recenzja filmu

W pewnym miasteczku żyje sobie Gru. Nie jest on typowym i przykładnym obywatelem, bowiem planuje najbardziej brawurową i zuchwałą kradzież, jaką tylko można sobie wyobrazić. Ale zacznijmy od początku.

Główny bohater to ambitny, a jednocześnie trochę nieudolny przestępca. Wyróżnia się spośród innych mieszkańców miasteczka, w którym mieszka. Jego ciemne i ponure zamczysko jest dosyć osobliwe na tle kolorowych domków z równo przyciętą trawką, kochającymi się rodzinami z pieskami. To zresztą nie tylko dom mieszkalny, ale równocześnie arsenał najbardziej wyszukanego uzbrojenia, armat i laserów; laboratorium, gdzie Gru wraz Doktorem planuje najśmielsze przestępstwa. Poza tym rozległe podziemia zajmują pracujące w pocie czoła i pocieszne stworki – Minionki.

minionki

By pokonać Wektora, który dokonał odważnej kradzieży piramidy, Gru postanawia wymyślić coś, co przyćmi wszystko inne. Jego celem staje się księżyc. By go ukraść, Gru potrzebuje maszyny pomniejszającej , a także znacznej pożyczki. To drugie od lat zapewnia mu Bank Zła (nie bez powodu nazwany w bajce Lehman Brothers).

Jak się jednak okaże, to nie kradzież księżyca, czy walka z jakimkolwiek przeciwnikiem będzie dla Gru najtrudniejsza. Niełatwo będzie mu przede wszystkim okazać czułość i narastające uczucia wobec trójki adoptowanych z sierocińca maluchów.

minionki2

Film zaskakuje przede wszystkim prostotą fabuły. Ostatnimi czasy bajki dla dzieci były zdecydowanie animacjami kierowanymi do dorosłych, naszpikowanymi niezrozumiałymi dla małych widzów gagami i przekombinowaną fabułą. „Jak ukraść księżyc” pod tym względem zaskakuje. Okazuje się, że bajka jest przyjemna, piękna i niesamowicie wzruszająca. Skruszy zapewne serce także niejednego dorosłego, choć swoją naturalnością, szczerością i niewinnością zdecydowanie kwalifikuje się do segmentu bajek dla najmłodszych. Dzięki obserwacji różnych zachowań Gru, a także jego przemiany, widz zaczyna z nim sympatyzować, choć wie, że to przestępca.

minionki3

Najwięcej radości wzbudza jednak nie sam Gru ze swoim przerośniętym ego i nieudacznością, ale jego mali pomocnicy. Minionki to żółte stworki ubrane w niebieskie ogrodniczki i gogle. Nie są one specjalnie rozumnymi potworkami, ale może to wynik nieustannych testów, jakie przeprowadza na nich Gru? Stale się przewracają, biją młotkami, robią sobie różne kawały, a do tego wszystkiego porozumiewają się niezwykłym i nieznanym nikomu językiem. Nie można ich po prostu nie kochać.

„Jak ukraść księżyc” jest moim zdaniem jedną z najlepszych w ostatnich latach animowanych bajek dla dzieci; przede wszystkim dlatego, że właśnie do nich jest skierowana. Prosta, choć niebanalna opowieść pełna nieustających zwrotów akcji, czarnego humoru, paradoksów, wzruszających scen, a do tego nienaganna animacja – to największe zalety filmu. Polecam i starszym i najmłodszym.

Kamila Solecka

nasza ocena: 5

Jak ukraść księżyc
reżyseria: Chris Renaud, Pierre Coffin
scenariusz: Ken Daurio, Cinco Paul
produkcja: USA
gatunek: Animacja, Familijny, Komedia
muzyka: Heitor Pereira , Pharrell Williams
dystrybucja: United International Pictures Sp z o.o
data polskiej premiery: 20.08.2010
wiek: 3+

(Dodano: 2010-10-19)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz