„O snach” – recenzja książki

To nie jest naiwna książeczka dla dzieci o snach z postaciami z bajki w roli głównej. Nie jest to też popularny i mało wiarygodny sennik. Jest to rzetelnie opracowane dzieło paranaukowe dotyczące snów i śnienia. Nie mamy w nim do czynienia li tylko z treścią marzeń sennych, ale znajdziemy wytłumaczenie mechanizmu ich powstawania i tego, co wpływa na obrazy, jakie podczas spania rodzą się w ludzkich głowach. Czy tylko ludzkich? Autorka – Sylvie Baussier – przytacza także przykłady śniących zwierząt, wśród których na szczególną uwagę zasługują koty.

Sama tematyka zastanawia ludzkość od zarania dziejów. Tłumaczono sny, wróżono z nich przyszłość, a nawet na ich podstawie podejmowano ważne państwowe decyzje. Niektóre kultury (szczególnie te, w których wyznawany jest szamanizm) do dziś mocno wierzą w ich profetyczną oraz leczniczą siłę. Prorocze sny znaleźć można w Biblii, w mitologiach i w wielu innych tekstach kulturowych na obu półkulach ziemskiego globu. Ta książka jest krótką antropologiczną wycieczką po owych kulturach. Nie brak w niej również elementów psychoanalizy (z przywołaniem oczywiście takich nazwisk jak Z. Freud czy C.G. Jung), czy wyników badań neurologicznych i psychologicznych prowadzonych współcześnie na uniwersytetach. To także wycieczka w głąb historii tej starszej (np. starożytnego Egiptu), jak i nowszej – z przywołaniem snu ze sławnego przemówienia Martina Luthera Kinga. To także lekcja pokory i szacunku wobec snów – autorka daje do zrozumienia, że nie należy ich lekceważyć, gdyż dzięki potędze nieświadomości mogą one nam bardzo wiele powiedzieć o nas samych, naszych lękach i mocnych stronach. A nieświadomość to coś, o czym wciąż bardzo mało wiemy. Jest prawie nieuchwytna, mimo że dotyczy wszystkich ludzi.

Każdy rozdział to tylko wstęp do danego tematu. Wystarczający, by rozpalić ciekawość i dać powód do własnych poszukiwań, które dzięki skromnej bibliografii mogą być nieco ułatwione na starcie. Ot, jest w tej książce tyle, by nie zanudzić młodego czytelnika. A ja przyznaję, że niejednokrotnie czułam niedosyt na końcu podrozdziału, gdyż uważałam, że na dany temat (choćby symboliki) można by jeszcze wiele napisać. Mimo to publikacja zawiera mnóstwo cennych informacji i stanowi swoiste kompendium wiedzy o snach, wzbogacone cytatami z różnych dzieł literackich i naukowych.

A do tego te obłędne ilustracje Ilyi Green! Doskonale obrazują oniryczny świat, pełen dziwnych postaci, symboli i nieskończonej ilości kolorów. Sporo ilustracji przedstawia śniących ludzi, na których tle „rozgrywa się” ich sen. Nie brak w nich zwierząt, kwiatów, drzew i różnorodnych wzorów geometrycznych. Trudno oddzielić postać od tła, bo ta jest właściwie w nie wtopiona. Dodatkowo każda wspomniana w tekście postać historyczna (czy to będzie filozof, artysta, naukowiec, czy przywódca) doczekała się portretu w postaci małej ikonki na marginesie książki. Wśród tych postaci pojawiają się również anonimowi przedstawiciele niektórych, wymienionych w tekście, kultur. Artystka nie ogranicza się do jednej techniki, co jeszcze bardziej urozmaica te i tak skomplikowane dzieła. Jeśli Ilya Green tak śni, jak rysuje, to ja jej szczerze zazdroszczę!

Trzeba przyznać, że wydawca bardzo przyłożył się do polskiego przekładu, dodając podrozdział dotyczący etymologii słowa „sen” oraz cytaty z polskich opracowań i dzieł literackich. Chylę czoła i szczerze polecam!

Agata Hołubowska

o snach
O snach
Sylvie Baussier
il. Ilya Green
przeł. Agnieszka Drotkiewicz
wyd. AMEA, 2010
wiek: 6+

(Data publikacji: 2010-08-28 )

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz