„Przygody kota Bibelota” – recenzja książki

Kot Bibelot wiedzie spokojne życie – mieszka w księgarni, czyta książki, popijając herbatę z filiżanki z chińskiej porcelany. Czasem doradzi jakiemuś klientowi książkę, innym razem przegoni złodzieja, ale i tak, jak to często z kotami bywa, najchętniej drzemie zwinięty w kłębek.

Ten błogostan przerywa pojawienie się pewnego osobnika – Smoka mniejszego od kocura! Tylko wzrost wyróżnia go spośród innych gadów tego „gatunku”, bo poza tym posiada wszystkie cechy należne smoczemu rodowi: jest zielony, ma długi ogon i zieje ogniem. Oj, przez ten ogień o mało nie został królewską zapalniczką! A najważniejsze – pochodzi z bajki. Z bajki, w której rządzi Król z Królową. Mają córkę Królewnę i później syna Królewicza. Od czasu do czasu spokojowi Królestwa zagraża Czarny Charakter (raz nawet zamknął w klatce słońce), na szczęście jest stworem dość leniwym i rzadko starcza mu energii na uprzykrzanie życia mieszkańcom.

Za Smokiem w księgarni pojawia się Królewna. Od tego czasu odwiedzają Bibelota, gdy tylko mają jakiś kłopot, a on dzielnie pomaga im te problemy rozwiązywać. Nie bez znaczenia jest tu fakt, że kot mieszka w księgarni. Zna wiele skomplikowanych pojęć, różnych bajek i powieści oraz jest całkiem niezłym psychologiem. Dzięki niemu każda niemiła przygoda ma szczęśliwe zakończenie. Nie sposób nie polubić tego sympatycznego, statecznego kocura i jego przyjaciół.

Zofia Sosnkowska sprawnie operuje językiem zrozumiałym dla dzieci, wplatając weń całkiem sporo niełatwych wyrażeń. Nie brak też gry słów, powiedzeń i odwołań do kilku znanych utworów literatury dziecięcej. Są też życiowe problemy i bardzo rozsądne z nich wyjścia. Nie obejdzie się również bez przemycenia kilku cennych zasad.

Książkę, równie umiejętnie, zilustrował Artur Nowicki. Kolorowe ilustracje, pociągnięte nierówną kreską, jakby trzęsącą się ręką, idealnie współgrają z tekstem, dokładnie obrazując słowa. Nie brak im dosłownej szczegółowości, ale i polotu artystycznego autora, objawiającego się przede wszystkim w swoistym rysunkowym poczuciu humoru. Polecam poszukiwania zabawnych szczegółów, tych nienachalnych wtrąceń ilustratora, na własną rękę. Lekturę polecam szczerze, bo uśmiechnąć się można nad tekstem i nad obrazem.

Agata Hołubowska

kot

Przygody Kota Bibelota
Zofia Sosnkowska
il. Artur Nowicki
wyd. Literatura, 2010
wiek: 4+

(Data publikacji: 2010-09-24)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz