„Siedem sowich piór. Pamiętnik mojej choroby” – recenzja książki

Opowiadanie Katarzyny Ryrych stylizowane jest na opowieść chłopca, który trafił na oddział onkologiczny. Chłopiec ma na imię Wojtek, a los okaże się dla niego łaskawy – uda mu się powrócić do zdrowia. Jednak nie wszyscy jego koledzy będą mieli szczęście. Ta opowieść jest o jednych i drugich, tych którzy przeżyją i tych, którzy umrą, bo Wojtek nie jest sam w chorobie. Trudny los dzieli z kolegami ze szpitalnej sali, którzy czasem wygłupiają się i żartują, a innym razem czują się fatalnie, nierzadko wymiotując po chemioterapii. Jak to w życiu bywa, zdarzają się wśród nich też jednostki tak nieznośne, że wszyscy czują ulgę, gdy ktoś taki zostaje w końcu wypisany do domu.

Niektórzy ludzie odwiedzający Wojtka są w stanie zadać mu tylko jedno pytanie: „jak się czujesz?”, na które odpowiedź jest oczywista. A on szczególnie ceni sobie te osoby, które wprowadzają do jego życia aktywność: poprzez gry, pokazywanie mu świata zwierząt i ich problemów, poprzez możliwość poznawania innych ludzi i ich historii. To dzięki takim osobom może uczyć się empatii i po prostu dojrzewać.
Autorka nie przedstawia sytuacji Wojtka jako łatwej – pisze o jego lękach i zmaganiach z chorobą, ale jednocześnie nie robi ze swojego bohatera ofiary. Jak mówi „Nikt nigdy nie wie, ile będzie żył (…), ani wy, ani ja. Każdemu może się coś przydarzyć. Wam przydarzyła się choroba, z którą walczycie, jak żołnierze na wojnie. A na wojnie bywa różnie…” (s.72)

Wojtek na tyle, na ile jest to możliwe, żyje aktywnie. Dopiero biorąc udział w życiu oddziału onkologicznego i wyprawiając się nocą do oranżerii, po raz pierwszy obserwuje niebo o świcie i myśli: „tyle nocy, kiedy rodzicom wydawało się, że grzecznie śpię, zarwałem grając na komputerze, nie mając pojęcia, co dzieje się za oknami…” (s.67). Ale w tej książce magia splata się z rzeczywistością i część niezwykłych przygód, które przyczyniają się do zwiększenia wrażliwości i mądrości chłopca, rozgrywa się w tym magicznym świecie.
To, co mnie najbardziej zaskakuje, to fakt, że chociaż książka jest smutna i momentami mocno poruszająca, nie ma w niej strachu! Dzieci chore na raka, z których nie każdemu dane będzie wyzdrowieć, to jedna z najbardziej przykrych rzeczy na świecie. Tymczasem autorka pisze o tym w sposób, który nie rozbija czytelnika na kawałki, ale pomaga wziąć się z tą sytuacją za bary. Czytając tę książkę, miałam wrażenie, że Katarzynie Ryrych udało się zaakceptować ciemną stronę świata i dlatego pomaga zmierzyć się z nią innym. Biorąc pod uwagę, że autorka była wolontariuszką na dziecięcym oddziale onkologicznym, nie jest to zbyt daleko posunięty wniosek.

Na początku moje wątpliwości budziła forma przedstawienia pani psycholog pracującej na oddziale. Postać jest traktowana z lekceważeniem, ośmieszony został sposób, w jaki brała udział w życiu oddziału. Zastanawiałam się, czemu taki zabieg ma służyć? Przekonaniu, że nie ma miejsca dla psychologów na oddziałach onkologicznych? Nieufności do tej dziedziny wiedzy i jej przedstawicieli? Jednak ostateczne rozwiązanie tego wątku sprawiło, że bardziej przychylam się do interpretacji, iż żadna wiedza nie pomoże, jeśli nie ma się w sobie pewnych predyspozycji, otwartości w poruszaniu trudnych tematów, a także łatwości nawiązywania kontaktów z innymi.

Narratorem opowiadania Katarzyny Ryrych jest sam chłopiec, jednak jego język i styl nie jest do końca konsekwentny. Mam wrażenie, że autorka czasem nie może się powstrzymać, by nie wykorzystać swojego poetycko-malarskiego spojrzenia na świat i wtedy Wojtek zaczyna formułować myśli, których samodzielnie sformułować raczej by mu się nie udało.

Ciekawa jest również sama forma książki, jej kartki przewiązane są zieloną gumką, tak jakby to był prawdziwy pamiętnik. Książkę zilustrowała Agata Dudek. Zarówno autorka jak i ilustratorka były za swoją pracę nominowane do nagrody Polskiej Sekcji IBBY Książka Roku 2008.

Agnieszka Sikorska-Celejewska

nasza ocena: 5
sowa
Siedem sowich piór. Pamiętnik mojej choroby
Katarzyna Rydrych
ilustracje: Agata Dudek
wyd: Cartalia Press
wiek: 10+

(Dodano: 2011-04-14)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz