„Kosmita” – recenzja spektaklu

Teatr Dzieci Zagłębia, jak na teatr przystało, znajduje się przy ulicy Teatralnej w Będzinie, a dokładniej – w narożnej części ciągu kamienic. Przytulny klimat wnętrza udekorowanego pracami dzieci oraz zdjęciami ze spektakli, zachęca do przybycia jeszcze zanim rozlegnie się pierwszy dzwonek.

W słoneczne niedzielne południe nasze rodzinne trio zamieniło się w widzów spektaklu „Kosmita”, będącego adaptacją książki Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel pod tym samym tytułem. Intrygowało nas, jak to się stało, że tak „świeży” tekst (od roku na rynku) został już przeniesiony na deski teatru.

Z „Kosmitą” zetknąłem się podczas realizacji poprzedniego projektu: „Lucjan, Lew, jakiego nie było” -opowiada dyrektor Teatru i zarazem reżyser spektaklu – Dariusz Wiktorowicz. – Widząc ogrom zapotrzebowania na poruszony w książce temat, postanowiłem przenieść i ten tekst na scenę.
„Lucjan, Lew jakiego nie było” to książka terapeutyczna, stworzona z myślą o pracy z dziećmi hospitalizowanymi (głównie na oddziałach onkologii). Natomiast „Kosmita” ma oswajać problem autyzmu.

Skąd zainteresowanie tematem chorób? Dariusz Wiktorowicz wyjaśnia to tak:

Są to tematy dotąd pomijane milczeniem, trudne w przekazie. Istnieje jednak duża potrzeba społeczna, by je poruszać. Dlatego też, przy wsparciu projektu ING Banku, chętnie się w to zaangażowałem. Poza tym osobiście poznałem dorosłego z autyzmem, który dzięki odpowiedniej terapii w znacznym stopniu wygrał walkę z chorobą, z wycofaniem. Obecnie prowadzi własną firmę i dobrze funkcjonuje. Jest więc potrzeba, by dać nadzieję i wiedzę o tych możliwościach innym.

Sam spektakl zwraca uwagę na brak umiejętności w komunikowaniu się, nie jest jego celem pokazywanie choroby. I właśnie dlatego główną bohaterką jest Ola, a nie autystyczny Kacper – jej młodszy brat.

I rzeczywiście, pierwsza część przedstawienia buduje kolejne stopnie dramatu dziesięcioletniej Oli; dramatu, na który składają się niedomówienia, niezrozumienie i niezgoda na brak „normalnego życia”, odkąd Kacper pojawił się w rodzinie. Jego odmienność najpierw mocno rozczarowuje pełną radosnych marzeń o rodzeństwie Olę, później burzy rytm życia całej rodziny, by w końcu spowodować odsunięcie się od społeczeństwa, wynikające ze stale przeżywanego wstydu. W drugiej części śledzimy, jak bohaterowie zmieniają sposób komunikowania się ze sobą, co pozwala na rozładowanie napiętej sytuacji, a nawet uśmiech w tych niełatwych wyzwaniach losu. Pojawia się wreszcie chęć zrozumienia i empatia wobec autystycznego Kacpra oraz dostosowanie marzeń Oli o młodszym bracie do okoliczności, których nie można zmienić.

Kosmita
fot. archiwum teatru

Starając się jak najwierniej oddać sposób widzenia świata przez osoby autystyczne, wykorzystano dwa środki artystycznego wyrazu. Jaskrawy kontrast między ruchliwą Olą (dynamiczna gra Ewy Zawady) a apatycznym, „nieobecnym” Kacprem udało się reżyserowi uzyskać, animując postać chłopca marionetką. Natomiast świat przeżyć wewnętrznych małego autystyka ujęty został w piosenkach (muz. M. Pospieszalski), połączonych z projekcją animacji i slajdów. Taka zróżnicowana forma przekazu pomogła nam – widzom, którzy nie spotkali się w codziennym życiu z problemem autyzmu – przynajmniej spróbować wyobrazić sobie, jak odmiennie można postrzegać rzeczywistość.

Spektakl – wartościowy i ciekawy – jest apelem o dialog i zrozumienie, a zatem i o szacunek dla każdego człowieka.

Anna Oleszko

Kosmita
Autor – Roksana Jędrzejewska-Wróbel
Adaptacja, reżyseria, teksty piosenek – Dariusz Wiktorowicz
Scenografia – Marcel Sławiński, Katarzyna Sobańska
Muzyka – Mateusz Pospieszalski
Ruch sceniczny Arkadiusz Buszko

Teatr Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana
ul. Teatralna 4
42-500 Będzin
sekretariat@teatr.bedzin.pl
tel./fax (032) 267-36-25 , 267-36-68
www.teatr.bedzin.pl

(Dodano: 2010-02-23)

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz