„Zaczarowane wycinanki” – recenzja spektaklu

Złote rybki zazwyczaj spełniają trzy życzenia, jednak gdy rybka nie jest złota, a kolorowa, do tego zamieszkuje wody jeziora hen, hen daleko, zdarzyć się może, że nie będzie postępowała wg utartych schematów.

Takie właśnie wydarzenie miało miejsce w małej wiosce gdzieś na Dalekim Wschodzie. Kilkuletni Lju, kochany przez rodziców, choć nie zawsze posłuszny jedynak, na prośbę matki poszedł złowić ryby na obiad. Nie przypuszczał, że ta wyprawa przerodzi się w niezwykłą przygodę, która wiele go nauczy. W zamian za darowanie życia, schwytana przez chłopca rybka sprezentowała mu zaczarowane nożyczki, obiecując, że wszystko, co nimi wytnie, stanie się prawdziwe.

Wizja stworzenia własnego świata, uniezależnienia się od rodziców i nie zawsze lubianych kolegów absolutnie zafascynowała chłopca. Wyciął więc sobie łódkę i popłyną na wyspę. Tam z zapałem wycinał kolejne elementy swego nowego życia – ogromny dom z wieloma pokojami, drzewa, zabawki… Nie minęło jednak wiele czasu, gdy poczuł się samotny. Postanowił więc wyciąć sobie przyjaciół – i tu pojawił się problem – nie można się było z nimi bawić. Kolejną przykrą niespodzianką okazało się wycięte z papieru jedzenie – ni mniej, ni więcej – było papierowe. Tego już było za wiele – Lju zatęsknił za rodzicami, za małą chatką, za podwórkowymi zabawami. Jak to w bajkach bywa, wyrzucenie zaczarowanych nożyczek w toń jeziora wystarczyło, by chłopiec powrócił do prawdziwego świata, w którym wszystko, choć może niedoskonałe, było prawdziwe, miało smak i barwy.

Opowieść sama w sobie nie jest skomplikowana; prawdy, które za sobą niesie do wielce odkrywczych nie należą, choć oczywiście dzieciom warto je wpajać. Jednak sposób podania, stworzony przez twórców spektaklu klimat, gra aktorska, oszczędna, acz ciekawa scenografia – to wszystko zasługuje na uznanie i sprawia, że „Zaczarowane wycinanki” godne są polecenia.

Zaczarowane wycinanki

Zaczarowane wycinanki, fot.Piotr Paczuski

Elementy teatru cienia – dla najmłodszych fascynującego, gdyż prawie nieobecnego w przedstawieniach dla dzieci, za to niekiedy praktykowanego w domu; pomysłowe wykorzystanie kolorowych figur przestrzennych, które raz są łodzią, innym razem ścianą; muzyka – dyskretna (może momentami zbyt dyskretna), nawiązująca do dźwięków dalekiego Wschodu – przenoszą małą widownię w zaczarowany świat marzeń, których spełnienie czasem pokazuje nam, że szczęście jest bliżej, niż się spodziewaliśmy.

Najnowsza premiera Teatru Baj dowodzi, iż prosta historia nie potrzebuje wymyślnych form i środków, by być atrakcyjną dla najmłodszego widza; by wciągać, fascynować, bawić.

Ewa Świerżewska

Zaczarowane wycinanki
Ireneusz Maciejewski
reżyseria: Ireneusz Maciejewski
scenografia: Tomáš Volkmer
muzyka: Piotr Klimek
występują:
Marta Gryko
Małgorzata Somerlik
Aneta Płuszka
Andrzej Bocian
Marcin Marcinowicz

premiera: 15 maja 2010

Przedstawienie dla dzieci od 3 lat.

Teatr BAJ
ul. Jagiellońska 28
03-719 Warszawa
www.teatrbaj.pl

Dodano: 2010-05-17

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz