„Moje książeczki. Księga pierwsza” – recenzja książki

Mam przed sobą książkę, która przywołuje moje najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa, a jednocześnie sprawia wrażenie, jakby dopiero została odebrana od introligatora. Dlaczego? Otóż Wydawnictwo Nasza Księgarnia postanowiło odkurzyć stare bajki i przyodziać je w nową okładkę, pod wspólnym tytułem „Moje książeczki. Księga pierwsza”.

Pamiętam te książki z charakterystycznym czarnym kotem w czerwonych butach, wydawane w twardych oprawach w dużym, zbliżonym do A4 formacie. Były piękne, a przygody w nich zawarte zaczytywane do granic możliwości. Dziś miałam przyjemność udać się w sentymentalną podróż.

Jak pisze we wstępie do książki redaktor wydania, Katarzyna Piętka, zamysłem Wydawnictwa było zebranie najpiękniejszych książek tamtej serii w kilku tomach, w niezmienionej szacie graficznej. Stąd moje skojarzenie, że książka wyszła spod rąk introligatora. Każda opowieść zachowała na stronach tytułowych oryginalne lata wydania a papier, na którym zostały wydrukowane, przypomina papier z tamtych lat: lekko pożółkły i gruby.

Siedem cudownych bajek autorstwa kultowych już autorów i ilustratorów. Helena Bechlerowa, Adam Bahdaj, Anna Świrszczyńska, Ada Kopacińska, Hanna Januszewska zabierają nas na cudowną wycieczkę do krainy dzieciństwa. Towarzyszą nam konik Białogrzywek, który z karuzeli wybrał się w daleką podróż po świecie, przesympatyczna Myszka Kundzia, która potrafiła opanować strach i nigdy, nawet podczas największego niebezpieczeństwa nie traciła nadziei, wesoła Ludwiczka, która szukała Króla z Piernika. Dowiemy się, kim była Zuzanka i dlaczego tak bardzo dziwiła się wszystkiemu, co napotkała na swojej drodze, dlaczego uciekła Piotrusiowa mama i gdzie chłopiec ją odnalazł, a także gdzie Jasio-dobosz znalazł dla Królewny złoty koszyczek.

Nie sposób opisać treści wszystkich zawartych w tomie opowieści. Zresztą nie taki jest cel recenzji. Wystarczy powiedzieć, że to bajki nieśmiertelne i mimo że stare, na pewno nie znudzą współczesnego małego czytelnika. Każda bajka jest inna, każda wzbogacona pięknymi ilustracjami, charakterystycznymi dla stylu danego ilustratora. Wiele z nich przenosi nas do baśniowego świata zwierząt i zabawek, a także niesie ze sobą mądre przesłania. I przede wszystkim pobudza wyobraźnię.

Tom pierwszy jest wydany bardzo starannie, z zachowaniem wszelkich szczegółów pierwotnych wydań, o czym wspominałam na początku. Z twardej okładki, zaprojektowanej przez znaną czytelnikom z różnych przedsięwzięć, Joannę Rusinek, spogląda filuternie czarny kot w czerwonych butach. Książkę wzbogacają bardzo szczegółowe życiorysy twórców: autorów oraz ilustratorów.

To świetny upominek dla małego czytelnika (choć nie tylko – sama ucieszyłabym się z takiego prezentu „z myszką”) oraz lektura na długie dni i wieczory. Pewnie wielokrotna lektura. Polecam i już nie mogę się doczekać, kiedy w sentymentalną podróż do krainy mojego dzieciństwa zabiorę moich przedszkolaków.

Iwona Pietrucha – nauczycielka przedszkola

Ocena: 5

moje ksiazeczki_księga pierwsza

Moje książeczki. Księga pierwsza

Autorzy: Helena Bechlerowa, Adam Bahdaj, Anna Świrszczyńska Ada Kopacińska, Hanna Januszewska
Ilustratorzy: Krystyna Witkowska, Maria Mackiewicz, Janina Krzemińska, Mirosław Pokora, Hanna Czajkowska, Ignacy Witz, Bożena Truchanowska,
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
wiek: 4+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz