„Dziewczynka ze srebrnym zębem” – recenzja książki

W tej książce na moją wyobraźnię najbardziej działa zakończenie. To w nim autor dał czytelnikom do zrozumienia, że cała ta historia wydarzyła się naprawdę i gdzieś na świecie żyje tytułowa bohaterka tej opowieści.

A wszystko zaczęło się od choroby. Bohater książki, siedmioletni Andrzejek, zachorował na zapalenie płuc i trafił do szpitala. Nie jest to jednak taki szpital, jaki znamy dziś. Dzieci są tam zupełnie same (rodzice odwiedzają je tylko raz w tygodniu), nie mają laptopów, tabletów ani smartfonów. Ich oknem na świat i jedynymi rozrywkami są książki oraz opowieści koleżanek i kolegów z sali.

To w ogóle były inne czasy, w szkole najlepszą oceną była piątka, w soboty chodziło się do pracy i do szkoły, porządku pilnowała milicja, a nauka w szkole podstawowej trwała osiem lat. W takich właśnie czasach Andrzejkowi przyszło leżeć w szpitalu. Spotkał tam różne dzieci. Jedne, tak jak on, trafiły tu po raz pierwszy, inne były szpitalnymi weteranami. Spędzały w nim całe miesiące, lepiej niż pielęgniarki wiedziały, jakie lekarstwa powinny dostać.

Dużo rozmawiają, psocą, a nawet uczą się w szpitalnej szkole. Ze wszystkich pacjentów Andrzejek najbardziej polubił Anię, dziewczynkę ze srebrnym zębem. Ania jest wesoła, nie poddaje się szpitalnemu marazmowi. Jej optymizm pozwala Andrzejkowi zmierzyć się z tęsknotą, strachem przed badaniami, chorobą i szpitalną codziennością. Ania dzieli się z nim opowieściami o sobie, swojej rodzinie i przyjaciołach. Historie, które opowiada, pełne są niesamowitych, często mrożących krew w żyłach, ale zawsze kończących się dobrze wydarzeń. Czyli takie, jakich potrzeba przestraszonemu chłopcu i wszystkim dzieciom, które właśnie mierzą się z przeciwnościami losu.

„Dziewczynka ze srebrnym zębem” to książka, która spodoba się zarówno dzieciom, jak i rodzicom. Te pierwsze dowiedzą się, jak to było dawno temu, kiedy mama i tata byli mali, ci drudzy zaś z radością powspominają swoje beztroskie dzieciństwo. Warto sięgać po nią nie tylko przy okazji pobytu w szpitalu (choć niezwykła historia i zabawne ilustracje na pewno mogą spędzony tam czas umilić), ale także po to, żeby przekonać dzieci, że w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji, warto poszukiwać jasnych stron i że nigdy nie wolno tracić poczucia humoru!

Magdalena Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Okładka książki

„Dziewczynka ze srebrnym zębem”, Andrzej Grabowski, wyd. Media Rodzina

Dziewczynka ze srebrnym zębem
Andrzej Marek Grabowski
il. Anna Kaszuba – Dębska
wyd. Media Rodzina, 2016
wiek: 7+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz