„Przyszywany dziadek” – recenzja książki

Nakładem wydawnictwa Dwie Siostry ukazał się kolejny, 25. już tom serii „Mistrzowie ilustracji”. Seria ma na celu przypomnienie najlepszych tradycji polskiej grafiki książkowej. Kolejne tomy są reedycjami ponadczasowych hitów literatury dziecięcej, zilustrowanych przez najwybitniejszych przedstawicieli polskiej szkoły ilustracji. Znalazły się wśród nich tytuły zilustrowane, m.in. przez: Bohdana Butenkę, Mirosława Pokorę czy Antoniego Uniechowskiego.
Najnowszy, 25. tom serii, pt. „Przyszywany dziadek” z tekstem Stanisławy Domagalskiej, został zilustrowany przez Andrzeja Damięckiego. Publikacja po raz pierwszy ukazała się w 1975 roku nakładem Krajowej Agencji Wydawniczej RSW Prasa – Książka – Ruch.

Ósme urodziny Grzesia nie należą do najbardziej udanych. Prawie wszyscy koledzy wyjechali z miasta na wakacje, a rodzice zamierzają się rozwieść. Gdy jedyny zaproszony na przy-jęcie i średnio lubiany przez Grzesia kolega wychodzi obrażony, do drzwi puka przez pomyłkę sąsiad, Melchior Omelan. Zostaje przez chwilę i składa Grzesiowi życzenia, które powinny stać się wzorem życzeń składanych wszystkim dzieciom: Życzę ci miliona przygód, żeby każda była wspanialsza i inna, żebyś nigdy się nie nudził, ani przez sekundę, ani nawet ćwierć i żebyś był tym, kim chcesz być.

Na prośbę chłopca Melchior zostaje jego przyszywanym dziadkiem, spędza z Grzesiem mnóstwo czasu, opowiada o dalekich krajach, wojennych wyprawach i pokazuje, że w upalnej, wakacyjnej Warszawie czeka moc przygód. Wystarczy tylko szeroko otworzyć oczy. Poza zabawą w sufitologię, pogonią za zbiegłym wielbłądem albo wyprawą za miasto, przyszywany dziadek pomaga bohaterowi zrozumieć, dlaczego rodzice postano-wili się rozstać.

Okazuje się, że książki dla dzieci podejmujące trudne tematy nie pojawiły się po raz pierwszy w Polsce za sprawą otwartych na wszelkie tabu współczesnych pisarzy skandynawskich. W „Przyszywanym dziadku” Stanisława Domagalska, nauczycielka, autorka reportaży i filmów dokumentalnych, pisze o jednym z trudniejszych doświadczeń w życiu kilkulatka – rozwodzie rodziców. Choć temat rozstania przewija się przez całą książkę, powodując obawy małego bohatera, na pierwszy plan wysuwa się zabawna, pełna obyczajowych detali fabuła. Razem z Grzesiem przechadzamy się po Warszawie lat siedemdziesiątych. Przy wejściu pan z wąsami kazał nam pokazać legitymacje szkolne, a w ogóle był niezadowolony, bo akurat pił herbatę i musiał odstawić kubek, żeby przedrzeć nasze bilety albo Siedliśmy w kawiarni. Tatuś wesoło zawołał: Proszę pani, proszę pa-ni… Zza kotary wychyliła się głowa z zawiązaną do połowy białą kokardą: Przecież słyszę – burknęła pani, kończąc zawiązywanie kokardy. Uśmiechamy się także czytając z sentymentem o ośmiolatkach i ich samodzielnym bieganiu po osiedlu, poruszaniu po mieście czy wyprawach do kina z kluczem zawieszonym na szyi…

Mądra, nieprzesłodzona i chwilami poruszająca, a jednocześnie bardzo zabawna opowieść Stanisławy Domagalskiej została uzupełniona klimatycznymi, nieco abstrakcyjnymi ilustracjami Andrzeja Damięckiego, polskiego ilustratora, grafika i malarza, który do dziś zajmuje się malarstwem sztalugowym. Kolejny smakowity kąsek serii „Mistrzowie ilustracji”.

Anna Czarnowska-Łabędzka
ocena: 5

Okładka książki

„Przyszywany dziadek”, Stanisława Domagalska, wyd. Dwie Siostry

Przyszywany dziadek
Stanisława Domagalska
ilustracje Andrzej Damięcki
seria: Mistrzowie ilustracji
wiek: 6+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz