„Świerszczyk” – magazyn dla dzieci nr 19/2016

Tym, którzy twierdzą, że 70 lat to sędziwy wiek, radzimy, by przyjrzeli się „Świerszczykowi”. Na staruszka nie wygląda – niedawno nawet odmłodniał, zmienił nieco wygląd, ale w środku wciąż pozostaje wartościowym i mądrym pismem.

swierszczyk_2016-19_okladka

Nie ma chyba w Polsce osoby, która nie znałaby „Świerszczyka”. Ten ukazujący się nieprzerwanie od 1945 roku magazyn dla dzieci uczy i dostarcza rozrywki kolejnym już pokoleniom młodych czytelników.

swierszczyk_2016-19_26-27_krzyzowkowo

Co dwa tygodnie będziemy wszystkim naszym czytelnikom, tym młodszym i tym starszym, którzy pamiętają Magazyn sprzed lat, donosić, co w aktualnym numerze. Zajrzymy też do środka, by przeczytać ciekawe opowiadanie, rozwiązać zagadkę czy test.

O „Świerszczyku”

CZYTANIE DOBRZE DZIAŁA

Ze „Świerszczykiem” jest jak z zegarkiem. Najcenniejsze ma w środku. Nie wierzycie? To zajrzyjcie…

Z pamiętnika pewnego Świerszczyka*
teksty – Melania Kapelusz
ilustracje – Marcin Bruchnalski

Urodziłem się w 1945 r. W maju. Ale to wcale nie znaczy, że mam prawie 65 lat. Ja, podobnie jak Piotruś Pan, nigdy nie będę dorosły! Za to zawsze będę najmądrzejszy, najpiękniejszy i najsympatyczniejszy. I oczywiście najskromniejszy… Bo skromność to cecha świerszczy wielkich i właśnie tacy są autorzy i ilustratorzy w „Świerszczyku” (m.in. Bohdan Butenko, Dorota Gellner, Anna Onichimowska, Grzegorz Kasdepke, Paweł Pawlak, Piotr Rychel, Małgorzata Strzałkowska, Natalia Usenko, Elżbieta Wasiuczyńska). Sięgają do samego nieba! Bo dobrze wychowany Świerszczyk lata wysoko. Jak mama i tata. I pisze pamiętnik – po raz pierwszy w historii na łamach pisma! Mój pamiętnik uczy systematyczności, rozbudza ciekawość i pozwala dzieciom odnieść się do naszych wielkich problemów. Proponuje też oryginalną formę aktywności, czyli zabawę w formie pytań i zachęty do działania, umieszczonych na dole każdej ze stron pamiętnika (np. „Czy zdarzyło ci się kiedyś coś zgubić? Jeśli tak, opowiedz, jak to się stało” albo „Spróbuj wygiąć się w łuk i być przez chwilę tęczą”).

Litery znam, więc czytam sam
teksty – Małgorzata Strzałkowska
ilustracje – Beata Zdęba

Takiej rubryki nie ma w żadnym innym piśmie. Autorka używa do pisania tekstów tylko! 23 liter. Słowa zawierające np. „ó”, „ż”, „sz” czy „ą” lub „ę” zostały zastąpione przez obrazki. To zatem świetny kurs czytania (i kolorowania!). Nawet jeśli ktoś dopiero zaczyna naukę, dziarsko poskłada abecadło w słowa, a słowa w bajkę. I nie oznacza to wcale, że niektóre litery są dyskryminowane. „Nie ma lepszych i gorszych liter. Niektóre są po prostu szczuplejsze…”

Wielkie czytanie*
teksty – m.in. Melania Kapelusz, Irena Landau, Maria Ewa Letki, Elżbieta Pałasz, Małgorzata Strzałkowska, Roksana Jędrzejewska-Wróbel
ilustracje – m.in. Iwona Cała, Joanna O. Czernichowska, Piotr Nagin, Katarzyna Nowowiejska, Piotr Rychel, Elżbieta Wasiuczyńska

Otwierasz pismo na 16. stronie i hyc!, wskakujesz do miniksiążeczki. Przez kilka kolejnych stron buszujesz po magicznym świecie baśniowej opowieści i wyskakujesz dopiero w rubryce „Prawda czy fałsz?”*. „Wielkie czytanie” przyzwyczaja czytelników do dłuższych form, z którymi zetkną się w przyszłości. Bogato ilustrowana historia kształtuje wrażliwość estetyczną i zachęca do analizy porównawczej – ilustracja a tekst. Natomiast „Prawda czy fałsz?” to arcyprzyjazna forma do ćwiczenia umiejętności czytania ze zrozumieniem.

Kopnięte Królestwo
teksty – Natalia Usenko
ilustracje – Ewa Poklewska-Koziełło

Zdolności matematyczne, spostrzegawczość, analiza wzrokowa i nieustający chichot to pokrótce charakterystyka „Kopniętego Królestwa”. Mieszkańcy tegoż ciągle coś liczą, uczą się dziwnych rzeczy i zadają mnóstwo pytań. A dlaczego? Bo olbrzym Bolutek potknął się kiedyś o niewielkie królestwo i kopnął je niechcący… No i się zaczęło.

Trochę inna, ale również świerszczykowo-wciągająca forma aktywności, to rebusy, krzyżówki, labirynty, wykreślanki, zadania logiczne itp. Są w rubryce „Kto zagadki ładnie zgadnie, tego nuda nie dopadnie” (tekst – Małgorzata Strzałkowska, ilustracje – Agnieszka Żelewska).

Ale draka! Rysuję zwierzaka!*
ilustracje – Magdalena Wosik

Czyli propozycja dla tych, którzy uwielbiają rysować, ale raczej nie będą studiować w ASP. Dzięki tej rubryce przekonają się, że, śledząc uważnie kolejne etapy, można narysować każde stworzonko. A z rubryki obok dowiedzą się, że można je także „zrobić” (np. kalafiorowe owieczki). „Kolorowe zabawy” (teksty i ilustracje – Magdalena Król, Aneta Andrzejewska, Andrzej Pilichowski-Ragno) wspomagają bowiem zdolności konstrukcyjne, plastyczne oraz koordynację wzrokowo-ruchową. Tworzenie czegoś z niczego, wykorzystywanie przeróżnych materiałów i nauka posługiwania się narzędziami sprzyjają rozwijaniu sprawności manualnej (nieoceniona pomoc w nauce pisania) i talentów artystycznych. Uczą abstrakcyjnego myślenia i pobudzają wyobraźnię.
A to i tak nie wszystkie rubryki! I żeby zaspokoić ciekawość, nie wystarczy zajrzeć do materiału „Chcę wiedzieć więcej o…” (teksty – Iwona Czarkowska, Karolina Makowiecka, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, ilustracje – Aneta Andrzejewska, Ignacy Czwartos, Andrzej Pilichowski-Ragno). Najlepiej poznać cały „Świerszczyk”. Osobiście. Zwłaszcza że „czytanie dobrze działa na rozum i chroni od kataru”.

Twój Świerszczyk

* Nowe rubryki

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz