„Przed twoim urodzeniem” – recenzja książki

Pamiętam, że ten temat powracał do nas kilkakrotnie. „Co było przed moim urodzeniem?” – pytała córeczka. Najpierw niezgrabnie, jako przedszkolak, pytała o mój prawdziwy kolor włosów; o to, czy lubiłam skakać w gumę i jaka byłam jako mała dziewczynka.

Później były pytania bardziej dociekliwe, o to, czy byłam kiedyś szczuplejsza, czy umiem jeździć na rowerze i czy miałam przyjaciółkę. Teraz pytania stają się trudne, a czasem niewygodne – na przykład czy miałam przed tatą narzeczonego, albo gdzie bym pojechała na wakacje, gdybym była singielką. Dzieci na różnych etapach życia zadają takie pytania i ważne, by na nie odpowiadać – dowcipnie, subtelnie, spokojnie i delikatnie.

Można wspomóc się zdjęciami, pamiątkami rodzinnymi, filmami lub książkami. I taką książką, która pięknie mówi o cudzie narodzin i o tym, że człowiek (niezależnie ile ma lat) zawsze potrzebuje drugiego człowieka.

Za sprawą krakowskiego Wydawnictwa Czerwony Konik (Kraków 2016) została przetłumaczona z języka francuskiego i wydana w Polsce książka „Przed twoim urodzeniem” Rascala. Niewielkich jest rozmiarów, niewiele w niej tekstu, ale ogromnie dużo treści. Oto poznajemy dziecko, które na naszych oczach rośnie, staje się mężczyzną, a na końcu tatą. Opowiada nam ten tata właśnie, jak to przez całe życie szukał towarzystwa drugiego człowieka – a właściwie ludzika. Namalował go sobie, jako brzdąc, farbami; potem zrobił z okruszków chleba, następnie z łakoci, kamyków, zapałek, ziarenek, żelaza czy piasku. Ale zawsze, jak ten biblijny dom na piasku, ludzik znikał – porywał go strumień, zmywało morze, albo niszczył jakiś łobuz. To wszystko działo się oczywiście „przed”. Na szczęście pewnego dnia pojawiła się w życiu tego taty kobieta – „mama”, jak uściśla nasz narrator, i wtedy… stał się cud. Był to cud narodzin, bo oto oboje „zrobili ludzika z miłości”. Na końcu oczywiście wyjaśnia się, kto jest tym ludzikiem.

Niby nic się nie dzieje, ale dzięki wspaniałym, eterycznym wprost ilustracjom, historia nas uwodzi i nie możemy się od niej uwolnić. Mandana Sadat, której prace są wyjątkowo charakterystyczne, snuje tę narrację trochę jakby tkała ją po trosze ze słów Rascala, po trosze z własnej kreski, delikatnie rozmytych konturów, plam i stonowanych barw.

Piękna to książka i wyjątkowe jej przesłanie. Myślę, że wspólna z dziećmi lektura może być ważna i redefiniująca nas na nowo w roli rodzica. „Zrobiliśmy Ciebie z miłości”. Zdanie klucz. Powinno je usłyszeć każde dziecko. Powinniśmy je mówić naszym dzieciom. Nie tylko „kocham Cię”, ale właśnie: „Jesteś z miłości”.

Ps. Książka to wspaniały prezent dla młodych rodziców. Tylko jedna uwaga: młode mamy, pod wpływem hormonów (mówię z autopsji) pierwsze dwa czytania będą płakały. Potem przechodzi. To ze wzruszenia.

Kalina Cyz

przed-twoim-urodzeniem_350

Przed twoim urodzeniem
Rascal
il. Mandana Sadat
wyd. Czerwony Konik, 2016
wiek: 0+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz