„Podróż za jeden uśmiech” – recenzja książki

Tę książkę zna każdy, bo nawet jeśli jej nigdy nie czytał, na pewno kiedyś słyszał jej tytuł. Wielu pewnie zachwyciło się opisaną w niej historią, a może nawet zazdrościło głównym bohaterom przygód, które stały się ich udziałem. Czy dziś dzieci przeżywają podobne perypetie? Pewnie tak, choć większość rodziców znacznie bardziej pilnuje swoich pociech i niewielu z nich pozwoliłoby dwóm czternastolatkom pojechać nad morze bez opieki dorosłych.

Dwóch kuzynów – Poldek i Duduś. Ten pierwszy szalony i odważny, ten drugi, dobrze ułożony i grzeczny. Pierwszy uczy się przeciętnie, drugi jest prymusem. Ten drugi często przedstawiany jest pierwszemu jako wzór do naśladowania. I właśnie ci dwaj tak bardzo różniący się od siebie chłopcy przeżywają wspólnie największą przygodę życia.

A wszystko dlatego, że zakochana w koszykarzu Legii Warszawa ciocia Ania nie miała czasu, żeby zawieźć chłopców nad morze, gdzie czekały na nich stęsknione matki i młodsze rodzeństwo. Ta właśnie ciocia Ania wsadziła chłopców do taksówki, dała im pięćset złotych na bilet i oddaliła się z koszykarzem. A chłopcy, jak się łatwo domyślić, pieniądze zgubili. Zrezygnowali jednak z jazdy na gapę i postanowili (tę decyzję podjął Poldek, a Duduś niechętnie, ale jednak się jej poddał) ruszyć nad morze autostopem. Stali na poboczu, machając ręką w kierunku kierowców, spali pod gołym niebem, wysyłali kartki do rodziców z odwiedzanych miejscowości. Uciekali przed tatą Dudusia, który został powiadomiony o tym, że chłopcy przyłączyli się do grupy kolonijnej. Poldkowi podróż bardzo się podobała, radził sobie znakomicie, zagadywał kierowców, Duduś był przestraszony, zniechęcony, mówił, że chce wrócić do babci, ale jednak jechał dalej. Jechali z Warszawy do Międzywodzia, Poldek w harcerskiej bluzie i starych dżinsach, a jego kuzyn w spodniach w kant, białej koszuli i muszce w kropki! Nie było łatwo temu oryginalnemu duetowi dotrzeć do celu!

Nowe wydanie „Podróży za jeden uśmiech” ucieszy dorosłych, których fascynowała postać Poldka i jego kuzyna Dudusia. Dla nich będzie to podróż w świat młodzieńczych marzeń i przygód. Ale czy ta książka może spodobać się młodszym czytelnikom, którzy dorastają w świecie, w którym każdy ma komputer, telefon komórkowy, a niektórym dzieciom nie pozwala się na samodzielne podróże do szkoły do ukończenia osiemnastego roku życia? Moim zdaniem tak. Z „Podróży za jeden uśmiech” dowiedzą się, w jakich czasach dorastali ich rodzice, a może i dziadkowie. Poza tym to przede wszystkim znakomita książka. Napisana świetnym językiem, z dynamiczną akcją, pełna ciekawych wydarzeń i interesujących dialogów oraz, co ważne, od początku do końca zaplanowana i przemyślana. Takich książek już się dzisiaj nie pisze, a szkoda, bo czyta się je z niesamowitą przyjemnością!

Magdalena Kwiatkowska – Gadzińska
ocena 5

podroz-za-jeden-usmiech

Podróż za jeden uśmiech
Adam Bahdaj
wyd. Literatura, 2016
wiek: 9+

Patronat Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz