„Rekordziści” – recenzja książki

Kto powiedział, że bicie rekordów opiera się wyłącznie na poważnych życiowych zadaniach? Że nie można pobić rekordu w jakiejś absurdalnej dziedzinie? Że wszystko należy traktować niezwykle pragmatycznie? Nic bardziej mylnego. „Księga Rekordów Guinnessa” zawiera mnóstwo przykładów śmiesznych wyzwań, do których zrealizowania potrzebne były dziwne rekwizyty bądź stroje. 

No bo jaki cel ma upychanie pasażerów w starym wrocławskim autobusie? Po co ludzie ubierają się w stroje indyka i biegają w jednym biegu? Jaka może być przyjemność z hodowania w uchu włosów? Oprócz oczywiście zaistnienia i zapisania się w Księdze.

Dziś mam przed oczami niezwykłą książkę o niezwykłych ludziach i podjętych przez nich wyzwaniach w wersji dla najmłodszego czytelnika. Ola Woldańska-Płocińska wpadła na pomysł realizacji „Księgi Rekordów Guinnessa” w wersji mini i dla małego odbiorcy. W książce pod sympatycznym tytułem „Rekordziści” opisała dziewięć przypadków naj…

Ile waży największa kula z wyżutych wcześniej gum do żucia i ile lat potrzebował na jej stworzenie rekordzista? Kto wyhodował ważącą ponad 8 kg największą cebulę świata? Co to jest przegubowiec i po co wepchnięto do niego prawie dwa razy więcej ludzi, niż normalnie się w nim mieści? Ile swetrów można zrobić z najbardziej kudłatej owcy świata? Ile mierzy najwyższy człowiek i jaką długość mają najdłuższe włosy rosnące w ludzkich uszach? Jak bardzo zwinne muszą być palce, by udało się im ustawić 900 jaj w pionie? Na te i kilka innych pytań znajdziecie odpowiedzi we wspomnianej książce.

Trudno powiedzieć, czym sugerowała się autorka podczas doboru przykładów. Myślę, że raczej wiekiem odbiorcy książki i chęcią przyciągnięcia do lektury. Rekordy przedstawione są interesująco, ich opisy dostosowane do percepcji małego człowieka, a wszystko to okraszone dowcipnym porównaniem, które ma na celu przybliżyć rozmiar danego osiągnięcia.

Twarda kartonowa oprawa sugeruje lekturę dla malucha, jednak jest to książka przeznaczona dla starszego przedszkolaka. Ilustracje w pastelowych kolorach, autorstwa Oli Woldańskiej-Płocińskiej, oddają z niezwykłym komizmem charakter rekordów. Książka ujrzała światło dzienne dzięki wydawnictwu Czerwony Konik.

Świetny zamysł jednak trochę mało wyczerpuje temat. Może jest zapowiedzią kontynuacji? Kto wie? Byłaby to całkiem interesująca i zabawna seria.

Polecam, warto zapoznać naszych milusińskich z niezwykłymi wyczynami zwykłych ludzi czy ludzi – pasjonatów.

Iwona Pietrucha – nauczycielka przedszkola
ocena: 5

rekordzisci

Rekordziści
tekst i il. Ola Woldańska-Płocińska
wyd. Czerwony Konik, 2016
wiek: 5+

Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz