„Czary Mamy” – recenzja książki

Dzieci nie wyobrażają sobie świata bez mamy. Najczęściej to ona gotuje obiady, ceruje ubrania, ona przytula, czyta na dobranoc, całuje w czoło życząc kolorowych snów. Ona przygotowuje drugie śniadanie i wkłada je do plecaka zapominalskiego synka, ona wysłuchuje zwierzeń córki. Nikt nie wyobraża sobie, że mogłoby jej zabraknąć. Jaś nie tylko sobie tego nie wyobrażał, ale i nigdy o tym nie myślał.

Mama Jasia była wyjątkowa. Chłopiec był przekonany, że jest czarodziejką. Nie tylko opowiadała mu na dobranoc bajki o czarodziejskich krainach i śpiewała piosenki o niezwykłych bohaterach. Umiała też z jajek, mąki, cukru i jabłek, wyczarować najlepszą szarlotkę świata, a z kawałka materiału stworzyć niezwykłe ubrania, jakich nie miał nikt inny. Kiedyś ze skrawków różnokolorowych materiałów uszyła dla synka przytulankę. Jaś stał się posiadaczem niezwykle oryginalnego wilka. Wilk nie był ani zły, ani groźny. Miał zielone oczy różnej wielkości (bo mama nie mogła znaleźć takich samych guzików), ogon w kwiaty i długie uszy w pastelowe ciapki. Jaś twierdził, że „kolorowy niczym letni dzień”. Chłopiec i wilk szybko się zaprzyjaźnili. Ich wspólne życie było bardzo szczęśliwe. Niestety, pewnego dnia wszystko legło w gruzach. Tego dnia od rana panowało jakieś dziwne zamieszanie, zamiast mamy przyszła do niego ciocia, jacyś ludzie mówili mu, że musi być dzielny. A on nie wiedział, co się dzieje i gdzie jest mama. Był jednak pewny, że zaraz wróci, jest przecież czarodziejką, a one potrafią wszystko! Niestety, mama Jasia zmarła kilkadziesiąt godzin po tym, jak potrącił ją samochód. Zostali sami, tata, Jaś i wilk. Chłopcem targały emocje, tata nie umiał i nie chciał rozmawiać o tym, co czuje. Rozmawiał z synem tylko o tym, co dzieje się wokół nich, nigdy o tym, co tkwi w ich sercach. Tymczasem Jaś musi się zmierzyć z kolejną stratą, pewnego dnia w trakcie porannego zamieszania zniknął ukochany wilk. Chłopiec był smutny, tłumaczył to sobie tym, że osoby, które się kocha potrafią znikać. Najpierw stracił mamę, a teraz przytulankę, która była z nim w najtrudniejszych chwilach. Jednak wilk był cały czas obok niego, wpadł za komodę i tam czekał, aż Jaś go odnajdzie. Czekał długo, bo nikt nie podejrzewał, że maskotka mogła wpaść właśnie tam. Aż pewnego dnia tata postanowił odnowić mebel i oddał go do renowacji, wtedy wilk się odnalazł. A Jaś był szczęśliwy. Musiał tylko umyć zakurzone futerko przyjaciela. Robił to bardzo nieporadnie, cała podłoga w łazience była mokra. I wtedy pojawił się tata, patrzył bezradnie na rozlaną wodę. I właśnie wtedy, w łazience, pękło coś w sercach taty i syna. Przyglądali się wilkowi i przypominali sobie, co kiedyś uszyła mama z materiałów, z których później powstał wilk. Wspominali piżamkę, którą chłopiec dostał na początek przedszkola, spódnicę mamy z ich pierwszego pikniku we troje, zasłonki z sypialni rodziców i garsonkę, którą mama miała na sobie w dniu urodzin synka. Potem pobiegli do kuchni, żeby upiec tę samą szarlotkę, którą robiła dla nich mama. Rozmawiali, żartowali… Nie było tak, jak dawniej, ale było lepiej.

Ta książka jest niezwykła. Nie będę ukrywać, czytając ją miałam oczy pełne łez, ale z drugiej strony na mojej twarzy pojawiał się również uśmiech. Bo ta książka wzrusza i chwyta za serce. Historia Jasia to opowieść o wielu dzieciach, które muszą się zmierzyć ze stratą rodziców, większość z nich nie rozumie, co się stało, dlaczego mamy albo taty nie ma z nimi. Śmierć i nieszczęście spada na dzieci nagle, tęsknią za dawnym życiem, nie chcą mówić o tym, co czują, zamykają się w sobie. W przepracowaniu żałoby może im pomóc seria „Bajka Plasterek”, którą inauguruje książka „Czary Mamy”. Subtelna, delikatna, pięknie napisana i doskonale zilustrowana historia małego chłopca, który nagle traci mamę. Ważna lektura dla wszystkich. Dla tych, którzy muszą się zmierzyć z odejściem najbliższej osoby i dla tych, którzy chcieliby być dla kogoś wsparciem w trudnych chwilach. Z tą książką łatwiej będzie przejść trudne chwile.

Magda Kwiatkowska – Gadzińska
ocena 5

Czary mamy

Czary Mamy. Bajka plasterek
Magda Makowska
il. Magda Beneda
Fundacja Hospicyjna, 2016
Wiek: 4+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz