„A niech to czykolada!” – recenzja spektaklu

Zacznijmy od tego, że na warsztat wzięto bardzo dobry tekst. Książka Pawła Beręsewicza, pt. „A niech to czykolada!” zajęła III miejsce w kategorii książek dla młodzieży w wieku 10-14 lat w konkursie literackim im. Astrid Lindgren, organizowanym przez Fundację ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom. Adaptacja, autorstwa Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel, też została zrobiona perfekcyjnie – zero dłużyzn, zwarta akcja i 100 proc. Beręsewicza w Beręsewiczu! Może będę nudna, ale to kolejne przedstawienie w Teatrze Baj, które mnie zadziwiło, zaskoczyło i zachwyciło.

„A niech to czykolada!” w reżyserii Ewy Piotrowskiej ma dwie części. W pierwszej znajdujemy się w niezwykłym miasteczku o nazwie Zyliria. Narratorem i naszym teatralnym przewodnikiem po Zylirii jest nieco tajemniczy, ekscentryczny i rozśpiewany burmistrz. Postać zarysowana mocną kreską, zagrana odważnie i ze swadą (wspaniała Malwina Czekaj). Pozostali mieszkańcy Zylirii to maleńkie – animowane przez aktorów – laleczki, które żyją od Zjawienia do Zjawienia, zanurzone w długiej Pustce. Te Zjawienia to czas, gdy nad miastem pojawia się dłoń, a raczej wielka ręka – by nie powiedzieć, łapa, w kraciastej rękawiczce – która przynosi Zyliryjczykom Rzeczy. Chwila radości, a potem znów Pustka… Pewnego dnia Ole (chłopiec, który dostał imię na cześć przyniesionego przez rękę zegarka) postanawia odmienić los swego miasteczka i zabiera, podmienia, Rzecz. Tego dnia rozpoczyna się nowa, lepsza, bogatsza historia Zylirii.

Po kilkunastu minutach przerwy przenosimy się (ale domyślimy się tego dopiero po dłuższej chwili!) na drugą stronę… cylindra. Oto poznajemy „właściciela” wyżej wymienianej ręki, która Zyliryjczykom przynosiła w czasie obecności Rzeczy. I choć sam właściciel okazuje się przeuroczym – no, może odrobinkę nerwowym – magikiem Bombalinim (Robert Płuszka), to miejsce i okoliczności, w których go poznajemy, nie są już tak miłe. Jest mrocznie, smutno i samotnie, bo Bombalini jest w więzieniu. Pustka jest tu niemniejsza. Na szczęście w więzieniu pojawia się Zbieraczka historii (w tej roli ponownie Malwina Czekaj) i ostatecznie namawia magika na zwierzenia. Dzięki temu zaczynamy łączyć fakty, osoby i te dwa światy. Dzięki temu znajdujemy odpowiedź na wiele pytań, jak choćby, co ma wspólnego Ole z Rolexem. Wspomnienia Bombaliniego, ilustrowane pokazami magii i projekcjami, tworzą rzeczywistość „teatru w teatrze”, która trzyma w napięciu nie tylko dzieci.

Spektakl jest równie dobrze wyreżyserowany, jak zagrany. Ogromnie podobał mi się pomysł na przedstawienie obu światów; podobała mi się oszczędna, ale gustowna scenografia i muzyka. Tej ostatniej jest w tym spektaklu dużo, i dobrze! Melodie jeszcze długo łaskoczą po uchu, piosenki plączą się po języku. Długo pamięta się ten spektakl. Tak jak i książkę zresztą – choć ja cały czas zastanawiam się, jak ogromną musi być frajdą dla osób, które tej książki nie znają. Polecam gorąco i trzymam kciuki za ten spektakl, bo bierze on udział w 23. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

Kalina Cyz

a niech to czykolada_1

A niech to czykolada!
autor: Paweł Beręsewicz
adaptacja: Roksana Jędrzejewska-Wróbel
reżyseria: Ewa Piotrowska
scenografia: Katarzyna Proniewska-Mazurek
muzyka: Wojciech Błażejczyk
ruch sceniczny: Izabella Borkowska
projekcje multimedialne: Ireneusz Maciejewski
reżyseria światła: Mirosław Poznański
konsultacja iluzjonistyczna: Jerzy Buczyński

Obsada:
Malwina Czekaj – Burmistrz, Zbieraczka Historii
Marta Gryko-Sokołowska – Mama Olego, Dlat, Nauczycielka, Królowa Elżbieta, Więzień
Andrzej Bocian – Tata Olego, Taciejan, Wróż Jórek, Pan Paździoch, Więzień
Robert Płuszka – Bombalini, Cwaniak, Ekspert z Instytutu Badań nad Rzeczą, Twojak
Marek Zimakiewicz – Ole, Kurier, Facet z Wykrywaczem Metalu, Więzień
oraz gościnnie Marcin Płuszka jako Mały Józio

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz