„Kwadrans” – recenzja książki

Emilia Kiereś znów mnie nie zawiodła. Po raz kolejny z ciekawością i niekłamaną przyjemnością sięgnęłam po jej książkę – jak zawsze odmienną od dotychczasowych. Pozostała jednak ta sama aura tajemniczości i wędrówka w przeszłość.

Nietypowy zabieg (choć znany już w literaturze), jakiego dopuściła się autorka, to prowadzenie narracji dwóch opowieści jednocześnie, przeplatając je ze sobą po jednym rozdziale. Jedna dzieje się współcześnie, a druga sto lat temu. Obie historie łączy miejsce, zegar oraz osoba pewnego Zegarmistrza.

To bardzo ciekawe, bowiem początkowo z pozoru niewiele łączy dzieje Filipa, który właśnie przeprowadził się do mieszkania w kamienicy, z historią chorej na serce Ludwiki i jej brata Jeremiego, który przyucza się do zawodu zegarmistrza u pana Konstantego. Z czasem czytelnik dowiaduje się coraz więcej i coraz więcej odkrywa nici łączących tych wszystkich bohaterów. Poniekąd zyskuje on (czytelnik właśnie) umiejętność, którą w powieści posiada tylko Zegarmistrz Zegarmistrzów – oglądu czasu równolegle, gdy przeszłość i teraźniejszość można widzieć na jednej płaszczyźnie. Można także dostrzec ich wzajemne powiązania.

Autorka zabawiła się czasem, wciągając w tę zabawę czytelnika. Tak łatwo się w nią wchodzi, tak trudno pogodzić się z myślą, że książka się kończy… A po lekturze w głowie kołacze myśl: tylko kwadrans… Tylko kwadrans może zdecydować o czyimś życiu. A równie dobrze wiemy, że bywają tak ważne dla życia sekundy.

Tę historyczno-magiczną powieść czyta się jednym tchem. Emilia Kiereś doskonale steruje emocjami czytelnika, dawkując mu informacje, by tajemnica pewnego zegara nie od razu została odkryta. Jednocześnie zaś daje tą książką pewne świadectwo – znak czasów, że czasomierzy z mechanizmami nakręcanymi na kluczyk jest coraz mniej, że zawód zegarmistrza zaczyna umierać, bo ważniejsza staje się wymiana baterii, niż wyleczenie zegarowej duszy. Zresztą, w dobie produkcji przemysłowej na wielką skalę, coraz trudniej spotkać przedmioty z „duszą”. I im poświęcona jest także ta książka. Ale nie brak w niej empatii i prawdziwej braterskiej miłości. Tak prawdziwej, że aż zanadto śmiałej, by pogodzić się z niełatwym losem siostry. Bardzo gorąco polecam!

Agata Hołubowska
Ocena: 5

Kwadrans Emilia Kiereś

Kwadrans

Tekst i il. Emilia Kiereś
Wyd. Akapit Press, Łódź 2013
Wiek: 8+

(Dodano: 2014-02-18)