„Wielka wyprawa pirata Nata” – recenzja książki

Okładka zapowiada wielkie przygody. Tytuł wskazuje na to, że książka może spodobać się zwłaszcza chłopcom. W końcu to opowieść o piratach, a o wielkich przygodach na morzach i oceanach marzą właśnie chłopcy. Głównym bohaterem także jest chłopiec – mały pirat Nat.

Razem z bohaterami książki trafiamy na ciepłe morza. Tam, gdzie można pływać razem z delfinami, łowić ryby i szukać ukrytych w wodzie skarbów. Przygoda goni przygodę, a każdą z nich czytelnik przeżywa razem z Natem i jego rodziną. A rodzina, czyli mama, tata, Nat i jego młodsza siostra, choć piracka, wydaje się niemal całkowicie zwyczajna. Mama gotuje obiady, pilnuje, żeby dzieci ciepło się ubierały, tata pozwala na więcej i jest dla swoich pociech prawdziwym bohaterem i gwarantem niezwykłych przygód. Dzieci, a zwłaszcza syn, bardzo chcą być tacy, jak tata. Dzielny pirat, który niczego się nie boi, który jest nie tylko odważny, ale także dobry, szlachetny i niezwykle dowcipny. Mówi na przykład, że pirat nie musi spać w piżamie, ale musi dokładnie myć zęby, bo te „muszą być mocne i zdrowe. Przydają się do sprawdzania, czy zrabowane monety na pewno są ze złota”. Innym razem, kiedy Nat i jego tata udają się do miasteczka, żeby zrobić zakupy, chłopiec uwalnia małpkę, nad którą znęca się kataryniarz. Nat, patrząc na małpkę, nie zastanawia się długo i po prostu przecina sznurek i obrożę. Kiedy zauważył to kataryniarz, oskarżył małego pirata o kradzież. Wtedy jego tata, bez wahania, wyjął pieniądze z sakiewki i podał kataryniarzowi. Chłopiec był bardzo dumny z ojca, a wtedy ten oznajmił, że nigdy nie waha się, kiedy wydaje cudze pieniądze. Do kogo należały monety? Do Nata, bo w tej właśnie sakiewce tata trzymał kieszonkowe syna! Dowcipny ten tata, prawda?

Największa przygoda jest jednak dopiero przed nimi. Tata chłopca chce jeszcze raz spróbować odnaleźć białego wieloryba. Wcześniej próbował to zrobić jego dziadek, ale cel nie został osiągnięty. Czy tym razem się uda? Nat bardzo chce popłynąć z ojcem na Wielki Biegun, nie boi się chłodu, chce i już. A tata się na to zgadza. Jak zakończy się podróż ojca i syna? Czy pokonają wszystkie przeszkody? O tym można przeczytać w książce Katarzyny Ziemnickiej.

„Wielka wyprawa pirata Nata” została nagrodzona w IV Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren. Jury wybrało ją spośród innych książek, które nawiązywały do standardów literackich wyznaczonych przez Patronkę konkursu i uznało za lekturę, którą bez wahania można polecić młodym czytelnikom. Nie znam wszystkich książek, z którymi walczyła o zwycięstwo „Wielka wyprawa pirata Nata”, ale wiem, że jest to lektura wyjątkowa i wartościowa. Mądra, ciekawa, w której pojawiają się interesujący bohaterowie. Dzieci mogą się z nimi identyfikować, mogą przeżywać ich przygody i dzięki nim lepiej poznawać innych ludzi i otaczający je świat. Poza tym książka jest znakomicie zilustrowana. Subtelne kolory, piękne, bardzo malarskie ilustracje wzbogacają lekturę i czynią ją jeszcze przyjemniejszą. Warto się skusić i wyruszyć z Natem w jego wielką podróż po morzach i oceanach.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Wielka wyprawa pirata nata

Wielka wyprawa pirata Nata

Katarzyna Ziemnicka
il. Beata Zdęba
wyd. Papilon, 2016
wiek 3+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz