„Rzeka” – recenzja książki

Rzeka… Od wieków nieprzerwanie płynie tym samym korytem. Świadek zwycięstw i klęsk ludzkich. Żywicielka, ale i morderczyni. Daje i zabiera. Wymaga szacunku i pokory. Może wskazywać drogę.

To ona stała się osią powieści Emilii Kiereś o takim właśnie tytule: „Rzeka”. Tajemnicza, płynąca przez kraj bez nazwy, leniwie sunąca obok bezimiennych miast i wsi, by rozpłynąć się w morzu. Jej szlakiem podąża bohater powieści – chłopak imieniem Kilian. Pewnego wiosennego dnia postanowił wspiąć się na szczyt wysokiej góry, górujący nad doliną, w której mieszkał z matką. Miało to zająć kilka dni… Tymczasem kobieta wiedziała, że ten, kto raz zobaczy krajobraz po drugiej stronie gór, nie będzie w stanie mu się oprzeć. I tak to Kilian wrócił do domu po roku.

Ileż się przez ten czas wydarzyło! Jak on zmężniał, jak poznał świat i ludzi, nie zawsze mu przychylnych… Jak dał się oszukać. Jak zyskał wiernego przyjaciela – mówiącego ludzkim głosem sokoła. Wszystko w jednym celu – by odnaleźć od lat niewidzianego ojca, który wyruszył na wojnę. I choć ostatnie świsty strzał i szczęk oręża dawno przebrzmiały, choć inni wojownicy wrócili już do domów, o nim wciąż nie było wieści. Kilian postanowił sam odnaleźć sławnego Gedeona z Gór – potężnego i mężnego wodza.

To jest powieść drogi. Ale oprócz wartkiej akcji i przygód ma za zadanie opowiedzieć o czymś jeszcze: o miłości, wierności, lojalności, uczciwości, wybaczeniu. To są takie wartości, o których zawsze warto mówić. To jest po prostu świetna powieść, którą czyta się jednym tchem (pewnego wieczora do późna w noc nie pozwoliła mi zasnąć, bo szkoda było przerywać czytanie!), jak wszystkie książki Emilii Kiereś. Znów osadzona jest w zamierzchłej przeszłości, ale niesie z sobą treści uniwersalne. Szczerze polecam i wierzę, że autorkę czeka za nią wiele nagród.

Agata Hołubowska
Ocena: 5

Rzeka

Rzeka

tekst i il. Emilia Kiereś
wyd. Akapit-Press, Łódź 2014
wiek: 7+

(data publikacji: 2015-02-13 )

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz