„Chrząszcz i jego chłopiec” – recenzja książki

Czy chrząszcz może odkryć zagadkę tajemniczego zaginięcia człowieka, której nie potrafi rozwiązać policja? Czy dzieci mogą zaprzyjaźnić się z owadami? Czy w ogóle książka o na pozór odrażających, nieprzyjemnych owadach może stać się wciągającą, odkrywczą przygodą, w której liczy się przyjaźń i niezwykła współpraca na linii owad-człowiek?

Autor książki pt. „Chrząszcz i jego chłopiec” udowodnił, że książka dla dzieci może być wciągającą, trzymającą w napięciu lekturą również dla mnie – osoby dorosłej. Osoby, która choć nie przepada za owadami, oswoiła je i zmieniła o nich zdanie. Tu jednak mała uwaga: rozbudzający ciekawość i ciepłe emocje, niezwykle sympatyczny i barwny sposób opisywania przez autora całej rodziny chrząszczy, może w niejednym dziecku zrodzić nową pasję – badacza i hodowcy „robactwa”.

Książka opisuje historię Darcusa, chłopca samotnie wychowywanego przez Barty’iego, specyficznego naukowca, dyrektora do spraw naukowych Muzeum Historii Naturalnej. Chłopiec kilka lat wcześniej musiał zmierzył się z traumą śmierci mamy, teraz zaś przychodzi mu uporać się z nagłym zaginięciem ojca. Mężczyzna ten pewnego popołudnia zamyka się bowiem w jednej z sal muzeum, w którym pracuje i już z niej nie wychodzi. Znika. Z jedynego wyjścia z sali na pewno nie skorzystał, gdzie zatem jest? Dlaczego policja, mimo szczegółowych oględzin, nie może znaleźć ani jego ciała, ani żadnego tropu prowadzącego do rozwiązania zagadki?

Darcus, po kilkutygodniowym pobycie w domu dziecka, trafia z głową pełną smutku, zagubienia i znaków zapytania do domu ekscentrycznego brata ojca – zapalonego podróżnika, wuja Maxa. Z jego pomocą chłopcu udaje się uwierzyć i utwierdzić w przekonaniu że ojciec żyje. A skoro żyje, a policja zamiotła już sprawę pod dywan, to on, jedyny syn, musi go odnaleźć. Pytanie, jak się do tego zabrać, zostało jednak bez odpowiedzi.

Do siedzącego na ulicy, rozmyślającego chłopca przylatuje chrząszcz. Zupełnie niespodziewanie, nie wiadomo skąd i dlaczego akurat do niego. Jest duży i wydaje się jakby rozumieć, co się do niego mówi i czego od niego oczekuje. Reaguje na każdą komendę Darcusa, patrzy na chłopca, nasłuchuje, wydaje się być równie inteligentny, jak człowiek. Może jest człowiekiem? A może to tylko umysł samotnego, spragnionego towarzystwa i bliskości chłopca płata mu już takie figle? Czy możliwe jest, że chrząszcz się z nim porozumiewa? I że takich mądrych chrząszczy jest więcej i to tuż pod nosem Darcusa? Niedługo po odkryciu magicznego zwierzyńca w domu dziwacznych sąsiadów, chłopiec dowiaduje się, że jego ojciec zniknął w sali pełnej chrząszczy, którymi pasjonował się od lat. Przestaje wierzyć, że nagłe spotkanie inteligentnego rohatyńca jest więc tylko dziełem przypadku. Tym bardziej, że chrząszcz odnajduje okulary ojca i wydaje się, jakby wiedział więcej i chciał pomóc chłopcu odkryć zagadkę zaginięcia naukowca.

Historia Darcusa to przeplatanka wciągającej bez reszty opowieści przygodowo-detektywistycznej, z domieszką wiedzy przyrodniczo-entomologicznej, dreszczykiem emocji i deszczem pięknych więzi zawiązujących się w tej dość oryginalnej przyjaźni… przyjaźni między rówieśnikami, ale i między dziećmi a owadami. Inteligentnymi współ-detektywami, którym grozi śmierć z rąk – jak się okazuje, wspólnego dla nich i dzieci wroga – dawnej współpracowniczki ojca Darcusa, a obecnie bogatej projektantki mody i fascynatki owadów Lucretii Cutter.
Na wszystkich tych, którzy odważą się wejść w świat niezwykłych chrząszczy, czeka na pewno nie lada przygoda. Ja, „stara” miłośniczka powieści detektywistycznych, wsiąkłam w nią po uszy. To chyba najlepszy dowód na to, że język, dozowane napięcie, pomysł na historię jest naprawdę na najwyższym przygodowym poziomie.

Agnieszka Jedynak

chrzaszczijegochlopiec_okladka

Chrząszcz i jego chłopiec

M.G. Leonard
przeł. Rafał Lisowski
wyd. Wilga
wiek: 9+
Patronat portalu Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz