„Dzień dobry, do widzenia. Magiczny słownik antonimów” – recenzja książki

Jak wygląda słownik, wie każdy. Powinien być duży i gruby. Wtedy gwarantuje, że znaleźć w nim będzie można wszystkie potrzebne nam słowa. Dobrze również, żeby był w twardej oprawie, wtedy będzie trwalszy. Słownik, który trzymam przed sobą, ma duży format, ma twardą oprawę, ale ma niewiele stron. Na szczęście jest to słownik magiczny, więc skrywa w sobie niespodzianki.

„Dzień dobry, do widzenia. Magiczny słownik antonimów” zaskakuje okładką. Skoro antonimy, to ilustracje powinny być czarne i białe. Tak jednak nie jest. Na okładce widzimy cztery dziewczynki, dwie z nich są czerwone, dwie niebieskie. Dlaczego? Odpowiedź na to znajduje się w książce. Tam na czytelników czeka specjalny kartonik, w którym osadzone zostały dwa „szkiełka” – jedno czerwone, drugie niebieskie. Z ich pomocą ujawni się magia, którą skrywa w sobie książka.

Antonimy to wyrazy przeciwstawne, takich w „Dzień dobry, do widzenia” jest dwadzieścia jeden. Każdy z nich zapisano w trzech językach, po polsku, po angielsku i po francusku. Są proste, takie jak mały – duży, noc – dzień i trudny – łatwy. Są także słowa mniej oczywiste, a wśród nich sen i koszmar, odważny i bojaźliwy oraz miła i złośliwa. Obok słów znajdują się duże ilustracje, do ich obejrzenia trzeba użyć kolorowych „szkiełek”. Wtedy oczom czytelników ukazują się rzeczy niezwykłe. Jest mokry pies, na którego pada deszcz i suchy kot, chroniący się pod parasolem. Jest chłopiec jeżdżący zimą na sankach i dziewczynka, która latem jeździ na rowerze. Jest również ptak uwięziony w klatce i wolne jaskółki fruwające po niebie. Gołym okiem nie możemy tego dostrzec, dzięki czerwonemu i niebieskiemu „szkiełku” widzimy więcej. Trudno się oderwać od oglądania ilustracji, ale warto poświęcić kilka minut na przyjrzenie się zamieszczonym obok słowom. Warto je przeczytać i zapamiętać! Można będzie ich znajomością zaskoczyć panią w szkole albo w przedszkolu.

„Dzień dobry, do widzenia” to więcej, niż zwykła książka i więcej, niż popularny słownik. To małe dzieło sztuki. Książka jest pięknie i starannie wydana. Ilustracje zapierają dech w piersiach, a kolorowe „szkiełka” gwarantują dodatkowe westchnienia pełne zachwytu. To naprawdę magiczny słownik, który spodoba się wszystkim dzieciom, ale i urzeknie każdego dorosłego. Tu muszę się przyznać, że niecierpliwie bębniłam palcami w blat stołu, kiedy moja córka przez oglądała ilustracje. Na szczęście się doczekałam i mogłam dokładnie przyjrzeć się wszystkim obrazkom. A w międzyczasie miałam okazję nauczyć się (albo przypomnieć sobie) wymienione w książce słowa. Doskonałe połączenie przyjemnego z pożytecznym oraz nauki z zabawą.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Dzień dobry do widzenia

Dzień dobry, do widzenia. Magiczny słownik antonimów

Delphine Chedru
przeł. Katarzyna Pałysa
wyd. Wytwórnia, 2015
wiek: 4+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz