„Mały, Duży i chmura”, „Mały, Duży i czary” – recenzja komiksów

Do tej pory komiksy kojarzyły mi się z książkami lub czasopismami dla dzieci, potrafiących już czytać. Młodszym, które nie posiadły jeszcze tej umiejętności, trudno śledzić dymki z dialogami. Dlatego bardzo się zdziwiłam, kiedy zobaczyłam komiksy wydane jak książki dla najmłodszych dzieci, czyli ze sztywnymi kartkami. Komiks dla niemowlaków? Niewiarygodne? A jednak możliwe!

Takiego zadania podjęło się wydawnictwo TADAM, które wydało kilka różnych tytułów w formie komiksów dla dzieci. Niektóre z nich tworzą serię, tak jak opowieści o Małym i Dużym, autorstwa Agaty Matraś. Bohaterami komiksu są hipopotam zwany Dużym i mysz zwany Małym. Oboje wiodą dość spokojne życie, niestety, co jakiś czas los płata im figla i w ich leniwe dni postanawia wprowadzić element zaskoczenia. Na przykład, nad głową Dużego pojawia się równie duża chmura. A on, przerażony, próbuje przed nią uciec. Mały myśli, że Duży coś trenuje. Bo co innego mógłby robić, biegając w kółko. Ale on nie biega dla przyjemności, on ucieka przed wielką, ciemną chmurą, która zepsuła mu humor. Mały wykazuje pełne zrozumienie i postanawia pomóc przyjacielowi. Nie wahając się długo, biegnie sprowadzić pomoc. Na początek przyprowadza grupę krasnali, które grą na instrumentach chcą przepłoszyć ciemną chmurę. Niestety, pomysł okazuje się nieskuteczny, chmura ani drgnie. Z pomocą przychodzi Pani Noc, piękna, długowłosa dziewczyna trzymająca w ręce koszyk pełen gwiazd. Czy ona przegoni ciemną chmurę i poprawi Dużemu humor?
W drugiej książeczce z tej serii, Duży ma zupełnie inny problem, tym razem sympatyczny hipopotam ma ogromną ochotę na coś słodkiego. Najlepiej, żeby było to ciasto z malinami. Niestety nie wie, skąd je wziąć. Z pomocą przychodzi oczywiście Mały! To on radzi przyjacielowi, żeby zapytać o radę Leśną Czarodziejkę. Ona na pewno wie, gdzie można takie ciasto znaleźć. Leśna Czarodziejka nie macha różdżką i nie wyjmuje ciasta z kapelusza. Ona każe hipopotamowi pójść do lasu i powtarzając zaklęcie, zbierać maliny. Duży posłusznie idzie we wskazanym kierunku, a potem, ze słoikiem pełnym malin, wraca do Leśnej Czarodziejki. A ta znowu, zamiast użyć magii, każe hipopotamowi wypowiadać kolejne zaklęcia i wrzucać do miski mąkę, jajka, cukier i masło. Potem Duży zagniata ciasto, posypuje malinami i wkłada do piekarnika. Niestety, niektóre zaklęcia zdarza mu się wypowiedzieć błędnie, więc ciasto i jego walory smakowe stają pod znakiem zapytania. Czy Leśna Czarodziejka będzie musiała użyć magii?

Seria „Mały, Duży” to ładnie wydane, ciekawie zilustrowane i zgrabnie napisane książeczki. Najmłodszym dzieciom na pewno spodobają się obrazki. Są wesołe, kolorowe i przyciągające wzrok. Starsze dzieci z zainteresowaniem będą śledzić przygody bohaterów. A jeszcze starsze, te, które potrafią czytać, będą mogły te książeczki przeczytać samodzielnie. Tekstu jest niewiele, litery są duże i wyraźne, a historia prosta i zrozumiała. Ciekawa i oryginalna propozycja dla dzieci w różnym wieku, każde z nich odkryje w niej coś innego i każde z nich będzie z tego poznawania czerpać ogromną przyjemność.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Mały, duży i chmura

Mały, Duży i chmura
Mały, Duży i czary

Agata Matraś
wyd. TADAM, 2016
wiek: 0+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz