„Tim i Miki w Krainie Psikusów” – recenzja komiksu

Kraina Psikusów, czyli kraina na opak, tu wszystko jest inne. Trzeba nawet uważać na to, co się słyszy i interpretować to na odwrót. Takich zasad nie ma w żadnym innym miejscu na ziemi, ale cóż zrobić, kiedy już się tutaj trafiło?!

W takiej sytuacji znaleźli się Tim i Miki. Czego szukali w Krainie Psikusów? Należałoby zapytać, kogo szukali. W ich miejscowości zniknęli wszyscy rodzice małych dzieci. Gdzie się podziali? Tego dzieci nie wiedzą, ale muszą swoich rodziców odnaleźć, bo zaczynają coraz bardziej za nimi tęsknić. Poza tym nie ma kto odebrać dzieci z przedszkoli, nie ma osób, które mogą utulić maluchy po poobiedniej drzemce, dzieci same bawią się na placach zabaw. Chłopcom z pomocą przychodzi magiczny portal ukryty za szafą, dzięki niemu przenoszą się do tajemniczego miejsca. Nie znajdują jednak swoich rodziców, zamiast nich widzą piratów. Jeden z nich to kapitan Marszczybrewka, drugi to Czarny Bosman. Chłopcom oczywiście z ich strony nic nie grozi, bo trafili do świata na opak, więc żyjący w nim piraci nie są źli. Ostrzegają ich za to przed tajemniczym i niebezpiecznym Lordem Valdemarem. Czyżby to on był zamieszany w niespodziewane zniknięcie rodziców? A jeśli tak, to dlaczego to zrobił? I jak się skończy cała historia? Odpowiedzi trzeba szukać w książce, a właściwie w komiksie! Bo przygody Tima i Mikiego zostały opowiedziane właśnie w tej formie!

Fani tego gatunku będą zachwyceni, historia jest ciekawa, pełna przygód i nagłych zwrotów akacji. A ci, którzy do tej pory nie mieli okazji z nim się zapoznać, albo go polubić, mają szansę przeczytać coś naprawdę ciekawego. Bo historia jest fantastyczna i czyta się ją z zapartym tchem. Równie ciekawe są ilustracje. Piotr Nowacki stworzył galerię ciekawych postaci, są dobre i złe charaktery, jedni uśmiechają się życzliwie, inni robią złośliwe miny. A oprócz ludzi pojawiają się jeszcze zwierzęta i ciekawe krajobrazy. Trudno oderwać oczy! A jeśli komuś będzie mało, to oprócz przygód w Krainie Psikusów, znalazła się jeszcze jedna krótka historia pod tytułem „Dary losu”. Tu również jest co czytać i czym się zachwycać! Ja nie jestem fanką komiksów, a ten przeczytałam z przyjemnością i zainteresowaniem. Może właśnie od niego rozpocznie się przygoda z komiksami wielu młodych czytelników?

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 4

Tim i Miki

Tim i Miki w Krainie Psikusów

Dominik Szcześniak
rysunek Piotr Nowacki
kolor Sebastian Skrobol
Wydawnictwo Ongrys, 2016

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz