„Znajdź mnie. Przygoda w mieście” – recenzja książki

Uwielbiam takie książki i z doświadczenia, osobistego i służbowego wiem, że dzieciaki również. Książka obrazkowa to książka, przy której świetnie bawią się i duzi, i mali, gdyż możliwości zabawy jest mnóstwo.

Przedstawiam wam, drodzy czytelnicy, rodzinę Zwiedzalskich – mamę Basię, tatę Romana, Michała i Natalię oraz ich czworonożnych przyjaciół – kota Śpiocha i psa Szukacza. Wszystkich spotkamy na kartkach książki wydanej przez mało znane Wydawnictwo Dragon, pt.: „Znajdź mnie. Przygoda w mieście”.

Podpatrujemy naszych bohaterów w ciągu jednego dnia, o czym sygnalizuje nam zegar w rogu każdej kartki. Obserwujemy w domu, na ulicach wielkiego miasta, w restauracji nad brzegiem jeziora, w kosmicznym „Wesołym Miasteczku”, podczas zakupów w hipermarkecie, w ZOO i na basenie. Osiem rozkładówek bogatych w szczegóły i okolicznościowe sytuacje, prezentujących codzienne życie naszych bohaterów. A czytelnik bawi się w „Wielkiego Brata”, podglądając, wyszukując, śledząc i porównując.

Celem tej publikacji jest rozwijanie spostrzegawczości małego odbiorcy. Dziecko wyszukuje na ilustracji wskazane elementy, poszukuje par, odnajduje różnice, przelicza i eliminuje niepasujące do obrazka drobiazgi. Jednak nie jest to jedyny cel. Bogate w najdrobniejsze szczegóły ilustracje zachęcają do snucia opowieści i konstruowania historii o przygodach rodziny Zwiedzalskich. I to również nie wyczerpuje jeszcze możliwości korzystania z takiej książki. Wszystko zależy od kreatywności dorosłego. Można zaproponować dziecku, by wyszukało tematycznie powiązane ze sobą przedmioty, by odnajdowało drobiazgi zaczynające się na konkretną głoskę bądź sylabę, by przeliczało, wymyślało zagadki, zadawało pytania itp.

Książka uczy i bawi, i mimo zaledwie kilku stron, potrafi zająć czas na długie chwile. Bo nie ma przyjemniejszej zabawy, niż położyć się z koleżanką na dywanie i oglądać, wymyślając co rusz nowe zabawy. Taki obrazek to codzienność wśród moich przedszkolaków.

Publikacja jest starannie i estetycznie wydana. Autor ilustracji, Przemysław Liput, umiejętnie i z wyczuciem zaprojektował rozkładówki. Mimo dużej liczby szczegółów książka nie powoduje wrażenia chaosu i zawrotów głowy. Wręcz przeciwnie, ilustracje przyciągają wzrok, powodując, że zwykłe przeglądanie obrazków zamienia się w ekscytującą zabawę w detektywa. Książka jest solidnie skonstruowana, kartonowe kartki nie pozwolą małemu czytelnikowi zbyt szybko jej wyeksploatować. Do częstego kontaktu z książką zachęca również format – wielkość kartki A4 pozwoliła zmieścić na niej dużo elementów i doskonale rozplanować przestrzeń.

To sympatyczna książka-zabawka, którą polecam jako alternatywne do czytania zajęcie z maluchem. Więc, młody czytelniku, usiądź i „znajdź mnie”!

Iwona Pietrucha – nauczycielka przedszkola
ocena: 5

znajdz-mnie

Znajdź mnie. Przygoda w mieście

Przemysław Liput
wyd. Dragon, 2016
wiek 4+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz