„Tik Tak Bum junior” – recenzja gry

Na rynku dostępnych jest tyle gier, że od ich bogactwa wielu osobom może zakręcić się w głowie. Czasem można odnieść wrażenie, że większość tych gier jest taka sama, różni je jedynie grafika albo wydawnictwo. Na szczęście można jeszcze trafić na prawdziwe perełki.

„Tik Tak Bum junior” to wybuchowa gra słowna, tak przynajmniej na opakowaniu obiecuje jej wydawca. Po otwarciu pudełka fani gier zobaczą dwa stosy kart i… bombę! Żeby rozpocząć rozgrywkę, trzeba potasować wszystkie karty i ułożyć je na stosie obrazkami do dołu. Co widać na kartach? Każda z nich pokazuje jakąś scenkę. Na jednej widać cukiernię, na innej balkon, kolejna pokazuje bibliotekę, jest również karta przedstawiająca wnętrze komputera oraz karta z walizką. Żeby nie było żadnych wątpliwości, o co dokładnie chodzi, na każdej z nich znajduje się informacja, co dana karta przedstawia. Do rozpoczęcia gry potrzebna jest jeszcze bomba. Żeby ją uruchomić, potrzebne będą baterie (które niestety nie zostały dołączone do zestawu, warto o tym pamiętać, kiedy planujemy rozgrywkę od razu po zakupie).

Sama rozgrywka jest bardzo prosta. Na początek trzeba uruchomić bombę oraz odkryć jedną z kart. Gracz trzymający w ręce bombę musi wymyślić i powiedzieć głośno nazwę rzeczy, która pasuje do sceny przedstawionej na karcie. Jeśli hasło pasuje do obrazka, bomba zostaje przekazana następnemu graczowi. Słowa trzeba wymieniać tak długo, aż tykająca bomba nie wybuchnie. Kiedy to się stanie? Tego nigdy nie możemy być pewni. Bomba może tykać od 10 do 60 sekund. Gracz, w którego rękach wybuchnie, zabiera odkrytą kartę i rozpoczyna następną rundę. Rozgrywka kończy się, kiedy któryś z uczestników zgromadzi pięć kart. Wygrywa ten, który nie zdobędzie ich w ogóle albo zdobędzie ich najmniej. To jeden z wariantów gry, są jeszcze inne, które zostały dokładnie opisane w instrukcji.

Bardzo podoba mi się to, że gra została przygotowana w dwóch wersjach językowych. Na kartach znajdują się napisy w języku polskim i angielskim. Dzięki temu w grę mogą grać maluchy, ale i starsze dzieci, które uczą się już język angielskiego i podczas rozgrywki utrwalają słówka związane z różnorodną tematyką.

Grą „Tik Tak Bum junior” trudno się znudzić. Myślę, że wszyscy, którzy kiedykolwiek w nią grali, albo będą grać, wymyślą jeszcze własne, oryginale warianty rozgrywki. Jej ogromnym atutem jest to, że spodoba się osobom w każdym wieku. Wydawca na pudełku zaznaczył, że mogą w nią grać dzieci powyżej piątego roku życia. Moim zdaniem poradzą z nią sobie nawet młodsi, którzy, nawet jeśli teraz nie mają dużego zasobu słownictwa, po kilku rozgrywkach poznają wiele nowych słów. Jest to znakomita gra dla przedszkolaków i uczniów. Im więcej graczy weźmie udział, tym zabawa będzie weselsza. Mogą grać w nią nawet całe klasy albo grupy przedszkolne. Spodoba się każdemu. Wszyscy lubią emocjonujące rozgrywki, a tutaj nie tylko trzeba główkować, ale i wykazać się refleksem, żeby jak najszybciej przekazywać tykającą bombę przeciwnikowi. Dobra zabawa gwarantowana.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Tik Tak Bum Junior

Tik Tak Bum junior

Liczba graczy 2-12
Czas rozgrywki 30 minut
wiek: 5+
Piatnik

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz