„Kocie historie” – recenzja książki

W małym domku mieszkają trzy koty potrafiące mówić i mające swojego Dużego, który – teoretycznie – powinien się nimi opiekować. Jednak w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Te koty uwielbiają dźwięk otwieranej lodówki, wymyślają najdziwniejsze zabawy i „trzęsą” całym podwórkiem. Herman, Zosia i Gienek wystarczają za gromadę niesfornych dzieciaków, a życie z nimi jest niezwykle kolorowe.

Twórcą wspomnianych postaci jest Tomasz Trojanowski. Personifikując trójkę kociaków, stworzył niesamowite i pełne absurdalnego humoru „Kocie historie”, zamykając je w zbiór opowiadań pod takim właśnie tytułem.

Herman, Zosia i Gienek są kotami o odmiennym wyglądzie i jeszcze bardziej odmiennych charakterach. Herman to czarny i pulchny kocur, trochę tępy w rozumowaniu, Zosia jest wyrafinowaną biało-czarną damą, a mały rudy Gienek – największy psotnik z całej trójki. Mimo różnic w poglądach (a jakże!) i fizjonomii, okupionych częstymi słownymi przepychankami, w ostateczności zawsze świetnie się dogadują, a ich pomysłowość nie zna granic.

Potrafią ni stąd ni zowąd przeistoczyć się w króliki, zamienić łazienkową wannę w wielki samolot, zorganizować podwórkowy cyrk, wiedzą w jaki sposób zwiększyć swoją objętość do głaskania, urządzają bal z okazji Dnia Kota niekoniecznie w terminie, bo to przecież oczywiste, że „Dzień Kota” jest wtedy, kiedy „wszyscy zaproszeni na bal mają czas i mogą na niego przyjść”. Potrafią zabawić się w detektywów, gdy ktoś ukradnie im sprzed nosa urodzinowy obiad. A przy tym wszystkim najbardziej na świecie uwielbiają bałaganić, ale nie znoszą sprzątać. Acha, i jeszcze potrafią zagadać innych na śmierć. Widzieliście kiedyś takie koty? Jak to? Przecież „wszystkie zwierzęta mówią. Trzeba tylko umieć słuchać”…

Przezabawna książka, pełna absurdalnych sytuacji, które powodują salwy śmiechu. Humor z niej wręcz kipi. Humor w każdym rodzaju – słowny, sytuacyjny, postaciowy. Autor wykazał się niesamowitą wyobraźnią i świetnie potrafi budować dialogi. Nie można się wręcz oderwać od tej lektury.

„Kocie historie” zostały wydane przez Wydawnictwo Literatura. Są debiutem literackim autora, ale zdążyły otrzymać prestiżową Nagrodę Literacką im. Kornela Makuszyńskiego.
Książka jest w twardej oprawie, ozdobiona ilustracją, która już na pierwszy rzut oka zapowiada zabawną literacką przygodę. Pozostałe ilustracje w tekście, utrzymane w czarno-białej tonacji jak na lekturę dla starszego czytelnika przystało, są dodatkami do niesamowitych przygód bohaterów. Ich autorką jest Kasia Kołodziej.

Zapraszam do świetnej lektury z zabawnymi zwierzakami w roli głównej. I tylko nie wiem dlaczego, miejscami miałam wrażenie, że czytam o domu pełnym rozbrykanych dzieciaków, z którymi ich tata niekoniecznie do końca potrafi sobie poradzić 😉

Iwona Pietrucha – nauczycielka w przedszkolu
Ocena 5

Kocie historie

Kocie historie

Tomasz Trojanowski
il. Kasia Kołodziej
Wydawnictwo Literatura
wiek 5+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz