„Rasmus i włóczęga” – recenzja książki

Kiedy dowiedziałam się, że mam za zadanie zrecenzować książkę Astrid Lindgren wydaną w kolekcji dzięki Fundacji ABCXXI Cała Polska czyta dzieciom od razu pomyślałam, że będzie to niezwykłe doświadczenie. I nie pomyliłam się. Ten niesamowity duet – autorka i Fundacja – dają bowiem gwarancję świetnej literackiej przygody.

Przyznam, że nie znałam tego tytułu mojej ukochanej jeszcze z lat dzieciństwa szwedzkiej autorki. Przeczytałam ją z tym większą przyjemnością i zachęcam wszystkich do lektury. Przeczytajcie, nie tylko dzieciom i z dziećmi, ale również dla siebie. By się pośmiać i wzruszyć, by docenić i pomyśleć.

Mały Rasmus nie ma rodziny. Mieszka w sierocińcu, który prowadzi znienawidzona pani Hok. Chłopiec nie znosi tego miejsca i na dodatek czegokolwiek nie dotknie, to ciągle mu się coś nie udaje. Pewnego razu, pod osłoną nocy, bohater nie wytrzymuje i ucieka z tego okropnego sierocińca z postanowieniem znalezienia ludzi, którzy pokochają „chłopca z prostymi włosami”. Zostawia ukochanego przyjaciela Gunnara i z pięcioma ore w kieszeni wyrusza w nieznany świat. Bardzo szybko Rasmus poznaje sympatycznego włóczęgę Oskara. Nawiązuje się między nimi delikatna uczuciowa nić i od tego momentu przyjaciele razem przemierzają kraj. Spotykają na swojej drodze dobrych ludzi, chłoną uroki przyrody, zarabiają na życie układaniem piosenek, śpiewaniem i graniem – słowem cieszą się niczym nieskrępowaną wolnością. Niestety, do momentu, gdy przez przypadek uwikłają się w kryminalną przygodę. Spokojna opowieść o chłopcu z sierocińca zmieni się w szwedzki kryminał z brawurową akcją, pościgiem i ukrytym przez zbirów skarbem. Czy bohaterowie wyjdą cało spod rąk opryszków? Czy wójt uwierzy w końcu włóczędze i małemu uciekinierowi z domu dziecka? Czy spragniony uczucia chłopiec znajdzie rodzinę?

Jeśli wydaje się wam, że to łzawa opowieść o dwóch pogubionych ludzkich istotach, bardzo się mylicie. „Rasmus i włóczęga” to przepiękna opowieść o chłopcu, który marzy o matce, „pięknej pani w dużym powiewnym kapeluszu, z kołnierzykiem z koronek i falbanek”, o tym, by być bogatym i nigdy nie wrócić do sierocińca. To opowieść o przyjaźni, która pokonała najtrudniejsze przeszkody. I wreszcie opowieść o trudnych życiowych wyborach, które weryfikują marzenia. Mały chłopiec porzuca możliwość zamieszkania w bogatym domu, wybiera sercem i uczuciem. A dorosły mężczyzna, Oskar, wiele zyskuje na tej niezwykłej przyjaźni.

Nie wiem już po raz który Astrid Lindgren ujęła mnie za serce. Głęboką znajomością dziecięcej psychiki, pochwałą wyobraźni, która często pomaga po prostu przetrwać (urzeka scena, w której Rasmus wije dla siebie i Oskara domowy zakątek), zachwytem nad drobiazgami otaczającej nas przyrody (jest i mały kotek, są bezbronne pisklaki w gniazdku karmione rozmoczonym w mleku chlebem, przepiękne opisy natury), ale przede wszystkim swoim niepowtarzalnym stylem literackim. W każdej książce tej szwedzkiej autorki opowieść o biedzie i smutku przeplata się z radością z rzeczy małych, zachwytem nad naturą i docenianiem najważniejszych wartości w życiu: dobra, miłości, przyjaźni, wrażliwości na krzywdę drugiego człowieka. Każda opowieść, mimo że porusza trudne i niejednokrotnie smutne życiowe tematy, tryska specyficznym humorem, który daje nadzieję. Ten styl jest tak charakterystyczny, że czytelnik rozpozna jej teksty bez spoglądania na nazwisko autorki.

Bardzo podoba mi się pomysł kolekcji, którą co dwa tygodnie wydaje tygodnik „Polityka”. Fundacja ABCXXI Cała Polska czyta dzieciom dokonała wyboru tytułów, co gwarantuje naprawdę ciekawe doznania czytelnicze. To druga książka z serii. Bardzo trafiona, gdyż literacko łączy pokolenia – rodzice z przyjemnością powrócą do wspomnień z lat dzieciństwa, a mali czytelnicy poznają perełki z księgarnianych półek. I co interesujące, okazuje się, że książki Astrid Lindgren są ciągle aktualne.

Książka wydana jest skromnie, w niewielkim, ale bardzo zgrabnym formacie, bez ilustracji w środku. Jedynym ozdobnikiem jest piękna, twarda okładka z głównymi bohaterami na tle prostej scenerii przyrody, a ułatwieniem tasiemka pełniąca rolę zakładki. Powieść Astrid Lindgren rekomendowana jest dla dzieci powyżej 6. roku życia.

Gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę i pozostałe książki w kolekcji. Warto wraz z Całą Polską czytać dzieciom dobre książki!

Iwona Pietrucha
ocena: 5

CPCD_2tom_3d (002)

Rasmus i włóczęga

Astrid Lindgren
projekt graficzny: Anita Głowińska
przeł. Irena Szuch-Wyszomirska
wyd. Polityka, 2017
wiek: 6+

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz