„Niezwykłe przygody Tekli, która obraziła się na Uśmiech” – recenzja książki

Tekla się nie uśmiecha. I ma ku temu poważne powody – niedawno jej mama zginęła w wypadku samochodowym. Tekli tata także przestał się uśmiechać, za to często wpatruje się w okno. Do ramki ze zdjęciem uśmiechniętej mamy doczepiono czarną wstążeczkę… I w ogóle świat jest szary, a ludzie ponurzy. Mało co, a może nawet nic nie jest w stanie pocieszyć pokawałkowanej rodziny Michalskich.

Tata próbuje ratować sytuację, prowadzając Teklę do pani psycholog. Ta jednak w żaden sposób nie jest w stanie przekonać do siebie dziewczynki. Za to jazda metrem (o aucie nikt nie chce myśleć) bywa całkiem interesująca. Można wtedy na przykład porozmawiać z Panią z Bilbordu, która reklamuje pastę do zębów. Aż pewnego razu okazuje się, że nie ma z kim rozmawiać, bo Pani… zniknęła! W tym momencie akcja książki „rusza z kopyta” i nie zwalnia aż do samego końca. Celebrytka, jak to się obecnie mówi, znajduje się w tarapatach, a Tekla nie może zostawić jej samej.

Nocne wędrówki po mieście, przypadkowe noclegi (tylko dwa, ale zawsze!) poza domem, prywatny detektyw „na ogonie”, policja i osobliwa (w negatywnym tego słowa znaczeniu) właścicielka agencji reklamowej – to tylko niektóre wątki. A jest ich znacznie więcej!

Książka zaskakuje nie tylko samą akcją, ale także doborem postaci i językiem. Język jest młodzieżowy, nieskomplikowany, dobrze w rzeczywistości podsłuchany. Nie brakuje też tu odrobiny magii i… duchowości. Tekla najpierw wpada w sidła lepkiego Smutku (namacalnego i zawsze zbyt bliskiego), by rozpocząć dyskusje z Uśmiechem, na rozmowach z duchem mamy kończąc. Przechodzenie pomiędzy owymi światami (czy też może, zjawiskami) jest płynne, bowiem nie mają one żadnych granic. Przenikając się wzajemnie, tworzą Teklowy świat. Świat dziesięciolatki, która ma tyle ze sobą „do przepracowania” (jak powiedziałby psycholog), co niejeden dorosły. Jednak nie terapia okazuje się pomocna, a zupełnie co innego, a właściwie kto inny…

Nowoczesna powieść dla wczesnych nastolatków. Dobrze się ją czyta i ogląda – to drugie jest zasługą Joanny Rusinek. Nazwisko autora – Cezarego Harasimowicza – zasłużonego przede wszystkim dla polskiej sztuki filmowej, gwarantuje jakość na wysokim poziomie i tempo akcji rodem z filmów gangsterskich. Czy potrzeba czegoś więcej?

Agata Hołubowska
Ocena: 5

Niezwykłe przygody Tekli, która obraziła się na uśmiech

Niezwykłe przygody Tekli, która obraziła się na Uśmiech

Cezary Harasimowicz
Il. Joanna Rusinek
Wyd. Zielona Sowa, 2017
Wiek: 9+
Pod patronatem Qlturki

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz