„Bartek Wścieklica” – recenzja książki

Nieduża książeczka, formatem przypominająca zeszyt. Niezbyt kolorowa okładka, która również przywodzi na myśl zeszyty w kratkę. Na okładce chłopiec, siedzi ze skrzyżowanymi rękami i ma bardzo groźną minę. To na pewno on, tytułowy bohater książki Marty Fox, czyli Bartek Wścieklica.

Co tak bardzo denerwuje Bartka? Dlaczego trzecioklasista ma takie problemy z opanowaniem swoich emocji? Szybko wpada w złość, bywa uparty, często się dąsa. Dzieci z klasy niezbyt go lubią i często jako winnego różnych przewinień wskazują właśnie Bartka. On próbuje się bronić, ale ponieważ szybko się denerwuje, jeszcze bardziej pogarsza swoją sytuację. Kiedy wychowawczyni próbuje skontaktować się z jego rodzicami, chłopiec często ucieka się do kłamastwa. Twierdzi, że po prostu nie chce ich martwić, ale najpewniej chce uniknąć konieczności tłumaczenia się ze swojego zachowania. Sytuację Bartka zmienia jeden wyjazd klasowy. Kiedy wszyscy już siedzą w autokarze, wbiega do niego spóźniona Madzia. Wszystkie miejsca są już zajęte, więc dziewczynka musi usiąść obok Bartka Wścieklicy. Żadne z nich nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wiele ta wycieczka zmieni w życiu klasy IIIb. Tego dnia wszyscy zobaczą zupełnie inne oblicze Bartka, chłopiec okaże się prawdziwy dżentelmenem, wyczulonym na potrzeby innych. Madzia spóźniła się na wycieczkę, ponieważ w nocy ich suczka urodziła szczeniaki. Rodzina była tak zaaferowana całym wydarzeniem, że dziewczynka, mimo chłodu, wyruszyła na wycieczkę w cienkiej kurtce i bez skarpetek. Nie ma również kanapek, które mogłaby zjeść po drodze. Wychowawczyni oddaje dziewczynce swoją apaszkę, tymczasem Bartek oddaje jej nie tylko część swojego śniadania, ale również skarpetki! Pani jest z niego bardzo dumna, sam Bartek czuje się znakomicie, słysząc pochwały na swój temat i widząc zazdrosne spojrzenia koleżanek i kolegów. Jednak kiedy wraca do domu, nikomu nie opowiada o tym, co się zdarzyło, a rodzicom próbującym dociec, jak było na wycieczce, mówi że nudno. Dopiero od wychowawczyni dowiadują się, co tak naprawdę się stało. Mama i tata są z Bartka bardzo dumni, koleżanka i jej rodzice są mu bardzo wdzięczni i wspólnie wymyślają nagrodę dla chłopca. Spełnią jedno z jego marzeń, Bartek będzie miał kogoś, kim będzie mógł się opiekować. A to zmieni całe jego życie.

Książka Marty Fox w ciekawy sposób pokazuje świat dzieci, ich emocje i wydarzenia, których są uczestnikami. Pojawiają się tu wątki szkolne i rodzinne. Są przyjaciele i wrogowie. Są pochopnie wydawane sądy i opinia ciągnąca się za dziećmi, którym kiedyś zdarzyło się zrobić coś złego. Historia jest bardzo bliska prawdziwemu życiu i problemom, z którymi borykają się nie tylko uczniowie IIIb, ale i inne dzieci. Ale ta książka to nie tylko opowieść o Bartku i jego kłopotach. Jest w Bartku Wścieklicy coś jeszcze. Na końcu każdego rozdziału jest „miejsce dla Ciebie”. Tutaj dzieci będą musiały odpowiadać na ważne pytania związane z historią Bartka i jego rówieśników. Będą musiały na przykład napisać, co to znaczy opiekować się kimś, zastanowić się, czy lubią rozmawiać z dorosłymi i narysować swojego przyjaciela. Dzięki temu czytelnicy jeszcze lepiej zrozumieją tę opowieść i zastanowią się, czy w nich również jest coś z Bartka. Bo pewnie każdemu raz na jakiś czas zdarza się zdenerwować, nakrzyczeć na kogoś niemal bez powodu albo skrzywdzić kogoś swoim zachowaniem. Warto jednak wiedzieć, jak z takiej sytuacji wyjść i ta książka na pewno w tym pomoże. Zarówno dzieciom, jak i dorosłym, którzy chcieliby pomóc swoim podopiecznym.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

Bartek Wścieklica

Marta Fox
ilustracje Tomasz Domański
Wydawnictwo Akapit Press, 2017
Wiek: 8+
Patronat Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz