„Magiczni przyjaciele. Burzowy smok” – recenzja książki

Ludzie często narzekają, że w ich życiu nie dzieje się nic ciekawego. Każdy dzień wygląda tak samo, szkoła albo praca, potem odrabianie lekcji albo domowe obowiązki. Ale czy ci wszyscy, którzy marzą o zmianie swojego życia na bardziej szalone, odnaleźliby się w sytuacji zupełnie wyjątkowej?

W takiej właśnie sytuacji znalazła się Ula, sierota, która po śmierci rodziców została pokojówką w Szarym Zamku. Dziewczynka pracowała bardzo ciężko, ale nigdy nie skarżyła się na swój los. Pewnego dnia, w trakcie generalnych porządków w królewskich komnatach, znalazła szkatułkę pełną pięknych kamieni. Należały do króla Ruperta, który zmarł rok wcześniej. Jego żona, królowa Viola, postanowiła pozbyć się części rzeczy należących do męża, wśród nich znalazły się również kamienie, które kolekcjonował król. Ula wzięła do ręki jeden z kamieni i wtedy na parapecie przysiadł słowik. Ptak najpierw zaśpiewał, a potem zaczął trzepotać skrzydłami, jakby chciał przekazać dziewczynce jakąś wiadomość.

Dziewczynka nie może jednak iść za nim, bo ma mnóstwo pracy, a jej przełożona, pani Porządnicka, jest bardzo wymagająca i nie lubi, kiedy Ula nie wypełnia swoich obowiązków. Po posprzątaniu królewskich komnat dziewczynka idzie do sadu, gdzie musi zebrać jabłka. Kiedy napełnia soczystymi owocami kolejny kosz, jej oczom ukazuje się latające fioletowe stworzenie. Piszczy przeraźliwie, znika dziewczynce z oczu, a potem Ula słyszy już tylko dźwięk łamiących się gałęzi. Następnie coś uderza w jabłoń. Mała pokojówka podchodzi do drzewa, rozgląda się wśród gałęzi i dostrzega tam małego smoka. Biedactwo jest ranne i przestraszone. Ku swojemu zdziwieniu dziewczynka odkrywa, że rozumie mowę małego smoka! Na razie nie wie, że tę umiejętność zawdzięcza magicznym kamieniom, które trzyma w kieszeni. Teraz skupia się na tym, że musi pomóc magicznemu stworzeniu, które trafiło do królewskiego sadu. Niesienie pomocy nie będzie łatwe, bo wśród służby zapanował popłoch, wszyscy myślą, że w zamku grasuje jakiś straszny potwór, który zagraża jego mieszkańcom. Ula musi chronić Chmurozginacza, zwanego Chmurzynkiem, przed Sir Kwaśniakiem, najnikczemniejszym rycerzem w całym królestwie. Dziewczynka będzie musiała wykazać się niebywałą odwagą, a czytelnicy stalowymi nerwami, bo lektura jest niezwykle emocjonująca.

„Burzowy smok” to pierwsza część serii „Magiczni przyjaciele”. Zakończenie tego tomu jest jednocześnie początkiem kolejnej opowieści, której bohaterami będą podniebne jednorożce. Im również będzie musiała pomóc Ula. Jeśli kolejne części będą tak samo ciekawe, jak „Burzowy smok”, otrzymamy wspaniałą serię dla młodych czytelników. Serię opowiadającą o przyjaźni, odwadze, pełną ciekawych i emocjonujących wydarzeń. Dzieci szybko zidentyfikują się z główną bohaterką i z przyjemnością będą towarzyszyć (oraz kibicować) jej w kolejnych przygodach. A przy okazji przypomną sobie ważną zasadę, która głosi, że powinno się nieść pomoc słabszym i potrzebującym. Ula ryzykowała wiele, a jednak nawet przez chwilę nie zawahała się i dzięki temu uratowała Chmurzynka. „Burzowy smok” to bardzo interesująca i niezwykle mądra lektura. Jest w niej wszystko, co powinno być w książce dla dzieci: ciekawi bohaterowie, wciągająca fabuła i garść humoru. A to dopiero początek serii, niecierpliwie czekam na kolejny tom.

Magda Kwiatkowska-Gadzińska
Ocena 5

magiczni przyjaciele burzowy smok

Magiczni przyjaciele. Burzowy smok

Paula Harrison
ilustracje Sophy Williams
tłumaczenie Marta Mortka
Wydawnictwo Zielona Sowa, 2017
wiek 6+
Patronat Qlturka.pl

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz